Kim Pan jest Panie Iwaszkiewicz, Miłosz i Herbert?

3. Zdrajcy, kolaboranci i ich nietrzeźwi krytycy

wszyscy oni, cały ich świat , jest jakąś plątaniną kłamstw, pół –prawd, unurzania w niejasnym albo jasnym świństwie, plotek, nieznanej granicy między towarzyskością a ubiactwem.[…]. Co do Herberta , to właściwie można zapytać kim jest […].”( list Miłosza do J. Giedroycia).

Miłosz wyrzekł się świadomie patriotyzmu w czystym jego znaczeniu, ojczyzny wreszcie, uczynił brak Tożsamości motorem swojej poezji.” ( frag. Eseju Herberta)

Zacznijmy nasze rozważania o patriotyzmie od cytowanej powyżej opinii Herberta, przekonanego o tym, że obowiązkiem poety-wieszcza jest dochowanie wierności ojczyźnie. Obowiązkiem, z którym wiąże się podwójna miara tożsamości; narodowej i moralnej. Pierwsza jest wyrazem solidarności z cierpiącym narodem i jego dziejami, druga ze sobą, a więc z  miejscem urodzenia, zakorzenieniem w języku i w kulturze. Przekładając tę formę zobowiązań na formalne definicje patriotyzmu, to należy mówić o jednostkowej więzi z dobrem narodu. Od razu pojawiają się pytania o to, czy to jest rzeczywiście obowiązek czy wolny wybór takiej postawy, za którą kryją się różne możliwe sposoby realizacji patriotyzmu. Przy tym nasuwają się dwie uwagi ; patriotyzm oznacza postawę jednostki w stosunku do ojczyzny i narodu. Czy zatem historia dotyczy Polski czy narodu polskiego? Opisując dzieje Polski bierzemy pod uwagę historię narodu, a nie historię narodową. Na czym polega patriotyzm? Na poświęceniu i walce, na pracy u podstaw, czyli rozwoju gospodarki i nauki ( dobrobyt i wyższy poziom cywilizacyjny), a może na solidarności z najbardziej potrzebującymi? O tym przesądzają z jednej strony okoliczności ( wojna-czas pokoju), a z drugiej dominujące w danym czasie ideologie, wspierane przez partie polityczne i przez reprezentujące je media. W ich ramach patriotyzm staje się ideą i narzędziem. Idea narzuca bezgraniczną i bezwarunkową identyfikację z określoną ideologią patriotyczną, jest również niezastąpionym narzędziem w sterowaniu emocjami społecznymi. Wszyscy, którzy nie popierają takich poglądów i nie identyfikują się z tak rozumianą postawą patriotyczną są wrogami społeczeństwa, narodu, ojczyzny. Kim jest wróg? Zdrajcą wspólnej sprawy,kimś kto wyparł się ojczyzny, wybierając życie wolne od „od sankcji obowiązków”, dla Herberta był nim Miłosz. Reakcja Miłosza na te pomówienia daje do myślenia i nie odnosi się tylko do tego, konkretnego przypadku „Paszkwil jest obrzydliwy […] ale oczywiście jest dziełem człowieka chorego i nic tu nie można zrobić.” A kolaboracja? Wracamy do oskarżeń Iwaszkiewicza ze strony Miłosza o sympatię do władz komunistycznych w PRL-o bycie „pupilkiem” tejże władzy i czerpanie z tego rozlicznych korzyści. Czy ta forma współpracy, jaką uprawiał Iwaszkiewicz z aparatem partyjnym, była zdradą woli narodu, a więc godną napiętnowania postawą anty-patriotyczną? Jest to kwestia złożona, ponieważ odwołując się do ‘patriotyzmu w czystej postaci”, o którym pisał Herbert z pewnością Iwaszkiewicz był-anty-patriotą układając się z komunistyczną władzą. Z kolei rozważając słowa Miłosza o tym, że może istnieją inne wymiary patriotyzmu można przyjąć, że tworzenie międzyludzkiej, duchowej wspólnoty – czym zajmują się wybitni pisarze i poeci-  jest dopełnieniem i swoistym uzupełnieniem patriotyzmu ponieważ chroni go przed szowinizmem. Historia wszystkich narodów jest zawsze odbiciem losu jednostki, w której Iwaszkiewicz, Miłosz i Herbert „ jak nauczyciel […] prowadzi leniwego ucznia na Sąd Ostateczny.” ( Z. Herbert, Śnił mi się znowu Miłosz)