Moraliści przekonują, że nabywając sprawności (cnót) i moralnie doskonaląc się, zabezpieczamy się przed wszelkimi słabościami, tak bliskimi ludzkiej naturze. Wielcy pisarze natomiast wnikają w ludzką, złożoną psychikę, by zrozumieć nieprzewidywalność i przypadkowość naszych wyborów. Nie jesteśmy ulepieni z jednego kruszcu ani też nie reagujemy tak samo na zmieniające się okoliczności życiowe. Zajmując się twórczością i biografią Tołstoja, można prześledzić, jak ten pisarz starał się znaleźć swoją drogę-nie zamykając się w wianuszku stałych cnót i nie poddając się przypadkom. Był przekonany o tym, że można to osiągnąć wtedy, kiedy tworzy się własne życie.

„Już czas przestać oczekiwać od życia niespodziewanych podarunków, miast samemu tworzyć życie”.

Biografię hrabiego Tołstoja odczytać można i zinterpretować na wiele różnych sposobów. Dla mnie szczególnie interesujące jest pytanie: jak ten genialny pisarz tworzył swoje życie, jakie były w nim punkty zwrotne? Kiedy mierzył się z klęskami, a kiedy odnosił sukcesy? Odpowiedzi należy szukać w dziennikach pisarza i w jego dziełach. Jest w nich obecny ze swoimi poglądami jako bohater i narrator.

A może to jego działalność publicystyczna i społeczna stanowi właściwy zrąb jego twórczości? Przez kilkadziesiąt lat Tołstoj rozwijał i doskonalił swoją filozofię społeczno-religijną, zdobywając tłumy zwolenników, a także aktywizując zastępy wrogów, krytyków i prześladowców, łącznie z niektórymi członkami najbliższej rodziny.

W każdej z tych form pisarskiej i społecznej aktywności Tołstoja znaleźć można część historii człowieka, który starał się nadać odpowiedni kształt swojemu życiu. Był arystokratą i najpopularniejszym pisarzem rosyjskim, był żołnierzem, przyjacielem i obrońcą chłopów, cieszył się światową sławą jako publicysta i działacz społeczny. Nauczył się szyć buty, kosił razem z chłopami, a zarazem prowadził korespondencję z przedstawicielami 26 krajów, w tym z Gandhim.

Zostawił po sobie nie tylko olbrzymi dorobek pisarski i publicystyczny, łącznie z tekstami, które nie mogły być wydawane w Rosji, ale również rzesze swoich sympatyków. Głosił nowe idee w czasach rewolucyjnego i politycznego wrzenia na świecie. Protestował przeciwko krzywdzie, cierpieniu, ciemiężeniu człowieka przez człowieka, przeciwko samodzierżawiu, przeciwko własności, wojnie i karze śmierci. Był zwolennikiem nieużywania przemocy, proponował duchową przemianę każdego człowieka, do której miała prowadzić praca na roli, odpowiedni styl życia i umiłowanie świata duchowego.

Trzeba najpierw w każdym człowieku widzieć jego życie duchowe i za to go miłować. Taką postawę Tołstoj nie tylko promował w swoich tekstach, ale przede wszystkim sam się jej uczył, sam próbował wcielać ją w życie. Nadawał życiu zupełnie inne znaczenie niż to, które uchodzi za rozsądne czy przyzwoite.

Bezsens życia polega na tym, że akceptuje się to, co przyniesie ze sobą los, a nawet znajduje się w tym przyjemność. Prawdziwe życie należy znaleźć, a właściwie w sobie wypracować, odrzucając swoje małe, egoistyczne „ja”. Przeobrazić świat można tylko na drodze przeobrażenia każdego człowieka w miłującą istotę duchową.

Pierwowzór widział w ideale chłopstwa, pojętego nie jako klasa społeczna, ale jako istota człowieczeństwa związanego z ziemią, z tym, co pierwotne, co daje życie i je podtrzymuje. Nie chodziło o realia wiejskich sielanek, ale o obraz niezależnego chłopstwa, świadomego swojej roli, wolnego od poddaństwa, które więzi duszę i kaleczy ciało.

Tołstoj staje się orędownikiem czystości i wstrzemięźliwości małżeńskiej. Dlatego też wspiera wszystkich tych, którzy nie chcą służyć w wojsku, by nie zabijać. Z tych samych racji zakłada jadłodajnie w najuboższych chatach w okresie głodu. Wszystkie te, tak różne poczynania podporządkowane są jednemu celowi, jakim są prawda i dobro. Prawda umożliwia dogłębne poznanie tego, kim naprawdę powinien być człowiek, a dobro wskazuje drogę, jaką powinien przejść. Ale rozumienie tych pojęć-życia, twórczości, pracy-nie zamyka się w systemie prawd objawionych. To, co wieczne, jest tajemnicą. Prowadzi do niej sto krętych dróżek i każda z nich gdzieś się urywa. Nie można być doskonałym, ale można próbować zbliżyć się do tego ideału.

Tołstoj myśli, rozważa, sam się zmienia, próbuje na nowo zrozumieć, jak powinno się żyć. Dostrzega wciąż na nowo powstające sprzeczności między pragnieniem radykalnej zmiany siebie i swoich nawyków a ich tylko częściową realizacją. Spotyka na tej drodze cztery przeszkody: w postaci własnego temperamentu, żony i części rodziny oraz wszystkich tych przyjaciół i współpracowników, którzy lepiej wiedzieli od Tołstoja, co powinien zrobić, a także opór, jaki stawia materia życia. Rodzą się dylematy, wątpliwości, rozterki natury duchowej.

Tworzyć życie można na dwa sposoby: nadając mu inny sens, inną wartość lub wiążąc je z pewną misją. Tołstoj uczynił jedno i drugie, co doprowadziło go do odejścia z Jasnej Polany.

„Nie było [to] ucieczką starego człowieka w obcy, zimny, surowy świat. Było to postanowienie artysty, który odciął się od starego świata, mimo że żal mu było ludzi bliskich”.

(W. Szkłowski, Lew Tołstoj, przeł. R. Granas, PIW, Warszawa 1982, s. 654.)