Wykład II

Czym jest zło we współczesnej filozofii?

Problematyka zła w ujęciu filozofii współczesnej jest na tyle szeroka i konceptualnie zróżnicowana, że  wymaga pewnego uporządkowania i skonkretyzowania w związku z głównym  tematem, podjętym w tych wykładach. Badanie powieści kryminalnych w świetle struktur zła  musi zatem oprzeć się na wiedzy, jak dzisiaj rozumie się zło, w jaki sposób etyka-w nawiązaniu do badań psychologicznych, socjologicznych i kulturowych- charakteryzuje złego człowieka ( człowieka, który jest świadomym sprawcą zła) i wyjaśnia dlaczego zło stanowi immanentną część życia ludzkiego. Indywidualnego i zbiorowego, rozpatrywany pod kątem wydarzeń historycznych, związków międzyludzkich, egzystencjalnych tragedii, ze śmiercią łącznie. Zło jest obecne  pod wieloma postaciami, w różnych formach i  w różnym nasileniu, pojawia się w przeżyciach zbiorowych i jednostkowych. Przypadkowe, związane z losem lub przemyślane, zaplanowane i realizowane przez ludzi znanych z imienia i nazwiska, ale też zło wywołane przez procesy cywilizacyjne, w których człowiek odgrywa podwójną rolę: pośredniego sprawcy i ofiary. By te wszystkie zagadnienia podjąć, biorąc pod uwagę zarówno ich powiązania jak i poznawcze różnice, wynikające z konfiguracji zła i złego zostaną rozwinięte kolejno takie zagadnienia jak: 1.metafizyka zła, 2. doświadczenie zła i jego źródeł, 3.czy zło jest banalne czy demoniczne?

Dodać należy, że zaproponowane tematy przedstawię w wersji ogólnej, a więc nie w nawiązaniu do kilku wybranych koncepcji. ale kreśląc ogólny obraz tego fenomenu, jakim jest zło .Z wyjątkiem krótkiej wzmianki o poglądach Boudillarda na temat zła, ze względu ich oryginalność. Problem zła, który we współczesnych ujęciach jest głównie  rozpoznawany, opisywany, analizowany i interpretowany z perspektywy doświadczeń zbrodni ludobójstwa w XX wieku.

I. Metafizyka zła; czy zło istnieje realne i jakie ma źródła?

 Pytanie o zło, jego naturę i sposób istnienia wiąże się przede wszystkim z wyodrębnieniem trzech rodzajów zła, jakiego dokonał św. Augustyn, a więc zła fizycznego, moralnego i ontycznego[1]. Pierwsze dotyczy gry przypadków, żywiołów takich jak susza czy pożary, których nikt rozmyślnie nie spowodował. Takie zło staje się źródłem ludzkiego nieszczęścia, utraty dorobku całego życia choroby, a w przypadku epidemii nawet śmierci. Zło moralne wiąże się z ludzkimi wyborami, postawami i działaniami i wynika z ludzkiej woli, jej niewłaściwej intencji skierowanej  przeciwko prawom Bożym. Człowiek może, według biskupa z Hippony, odwrócić się od Boga i jego prawa, wybierając to, co on sam uważa za dobre dla siebie. W konsekwencji grzeszy, a więc grzech to skutek niewłaściwego użytku z wolności przez człowieka. Czym zatem jest zło, czy  bytem realnie istniejącym, stanowiącym część rzeczywiści stworzonej przez Boga, czy brakiem dobra jak to zakładał św. Augustyn? Zakładając, że  Bóg jest dobrem i stworzył świat z natury dobry, to zło samo w sobie nie istnieje, można je jedynie określić jako brak dobra. Brak jest stanem, a nie bytem, niezależnie od tego, jak bardzo dotkliwie odczuwa go człowiek. Dodać należy, że  koncepcja przyczyniła sie do  utrwalenia  pewnego sposobu rozumienia zła, niezależnie od tego, czy  rozpatruje się je w związku z Bogiem-Absolutnym Dobrem-Stwórcą świata ( stworzenie z „niczego”). mam na myśli nie tylko wyodrębnienie trzech różnych rodzajów zła,  związanego z doświadczeniem potocznym oraz etyką i metafizyką. Drugi wątek, istotny dla tego  podejścia wskazuje na wolę ludzką jako na potencjalne źródło zła, którego sprawcą jest człowiek. Trzeci, ważny czynnik tej teorii dotyczy ontycznego statusu zła, o którym mówić można  tylko za pośrednictwem dobra. Zło pojawia się i stanowi treść ludzkiego doświadczenia  tylko w relacji do dobra, do jego braku.

Współcześnie wiele uwagi poświęca się analizie zła dziejowego, nawiązując do  mechanizmów rynkowych i politycznych, które doprowadziły do powstania XX wiecznych ustrojów totalitarnych, kryzysów, wojen domowych, głodu, strukturalnego bezrobocia itd. Jest ono badane pod dwoma kątami: struktur zła tkwiących w wydarzeniach historycznych oraz roli jednostki w ich powstawaniu, wyróżnia się zatem zło jako wydarzenie, w którym uczestniczy człowiek lub  zbiorowość. Zło występuje też  jako efekt kruchości i słabości człowieka, który jest narażony na błądzenie, na  iluzje, namiętności, fałszywą świadomość, słabą wolę. Człowiek ze swoimi słabościami stanowi podmiot historii i jej obiekt; przyczyniając się do kulminacji zła. Opisywanego w kategoriach wydarzenia, w którym człowiek  uczestniczy jako jego współtwórca  j zarazem ego ofiara. Zainteresowanie tą problematyką, wymaga bliższej analizy ludzkiej woli i rozumu, a więc tych czynników, które decydują o sprawczym udziale człowieka w wydarzeniach zła ( wojna, rewolucja, przewroty, bunty, ruchy terrorystyczne itp. Człowiek zły[2] może być inteligentny, kreatywny i zdyscyplinowany, jak na to wskazuje historia najnowsza. Nie chodzi w tym przypadku tylko o człowieka skłonnego do czynienia zła, ale o jednostką, która świadomie odrzuca obowiązujące normy moralne.

Pytania o zło, jako  nieodłączny element naszego świata jest współmierne do pytań o złego człowieka czy też o zło, jakie pojawia się w związku z ludzkimi wyborami a także zło jakiego ludzie doświadczają w swoim życiu. Można te wszystkie kwestie uporządkować, zadając kolejne pytania o to czy zło jest wewnętrzną częścią świata, czy właściwością natury ludzkiej czy też rodzi się w  sferze leżącej  „między” rzeczywistością a człowiekiem? Odpowiedzi na pytanie, czym jest zło i jaką ma naturę będą konsekwencją przyjęcia pewnej wizji świata i człowieka, ujętych z trzech, możliwych perspektyw. Dziejowej  i cywilizacyjnej, egzystencjalnej  i ontycznej.

Dominuje pogląd we współczesnych ujęciach[3], że zło jest ujmowane jako coś realnego, rzeczywistego. Wpływa na stan rzeczy, niszcząc świat zastany, czyli już istniejące dobra. Działanie zła przyjmuje formę realnej, inteligentnej siły, która zmierza do pełnej, bezwzględnej destrukcji dobra[4]. Intencjonalności zła, wyklucza jego ujęcie jako siły ślepej lub przypadkowej. Zło dąży do zniszczenia tego, co dobre w znaczeniu  ontycznym, etycznym i estetycznym. Będąc inteligentną siłą naśladuje dobro, i w tym celu maskuje się, przybiera różne formy aktywności. Tischner określał zło „zjawą”, a więc czymś pośrednim między bytem i nicością, dodając, że istota zła jest odwet na dobru. Cała aktywność ze strony zła skierowana jest przeciwko dobru,  jego siła koncentruje się na aktach zniszczenia i transgresji. Zło zatem wykraczając poza to, co dobre, musi być wtórne w stosunku do dobra. Ponieważ niszczy, dewastuje to, co już istnieje i trwa, a zatem jest podatne na takie działania ze strony zła.” Zło jako inteligentny pasożyt, pozwala dobru rosnąć do czasu żniwa, kiedy to okaże się, że rosło tylko po to, by , by trumf zła był większy.[5]” Tak pojęte zło, przynosi ze sobą szkodę i utratę, przysparza nieszczęścia i cierpienia. Oznacza zniknięcie tego, co było, jego zniszczenie, utratę. Zło przejawia się na wiele sposobów, jest też rozmaicie usytuowane i jego działania prowadzą do wielu, niewspółmiernych skutków. Można stracić dom, ukochaną osobę czy wiarę i dlatego rozpoznanie zła z jego skutkami musi być tak wielowymiarowe, i nie może zostać sprowadzone do jednej odpowiedzi. Przekonywująco o tym pisze m.in. P. Ricoeur czy Karol Tarnowski. Widziane z różnych perspektyw zło jawi się jako  brak dobra, jako  realną siłę negującą dobro-bycia, część rzeczywistości, rodzaj bytu o własnej naturze z uwzględnieniem jego strony subiektywnej ( ludzkie doświadczenie) i obiektywnej (dewastacja rzeczywistości). Każde z tych ujęć zła nawiązuje do jednego z możliwych sposobów interpretacji zła, uwzględniającej jego status ontyczny, formy jego aktywności i jej skutki. Czym jest zatem zło? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, są  natomiast opisy zjawiska (zło niszczy) jako inteligentna siła czy zjawa), wydarzenia (zło rozpisane w czasie; np. wojna, czy pandemia) czy złego stanu (cierpienie, męka, strata).

Z rozważaniami na temat zła wiąże się pytanie o to, czy człowiek z natury jest zły, czy też staje się zły pod wpływem jakiś zewnętrznych i wewnętrznych czynników. Zadajmy zatem jeszcze jedno pytanie, zainspirowane przez eksperymenty psychologów. Czy człowiek jest podatny na zło i dlaczego ? Na to intrygujące pytanie starano się odpowiedzieć na różne sposoby, włączając w ten dyskurs oprócz religii także literaturę i sztukę. Skąd się bierze okrucieństwo, podłość, czy wręcz bestialstwo niektórych ludzi?  Upraszczając sobie zadanie, związane z tą niezmiernie skomplikowaną kwestią, odwołam się do trzech tradycji interpretacyjnych, a mianowicie  kantowskiej, heglowskiej i heideggerowskiej. Bycie przeciwko sobie, przeciwko innemu czy Drugiemu ( Jego Twarzy), wypieranie się siebie ma swoje świadomościowe ( kim jestem?) i etyczne konsekwencje( co powinien wobec siebie i innych). W tym podmiotowym zwrocie życia przeciwko sobie, czyli przeciwko swojej podmiotowej tożsamości, człowiek zapada się w swoje samotne ja (Narbert) lub okazuje swoją ułomność (Ricoeur). Tym samym  odsłania dramat ludzkiej egzystencji, wypływający z jego słabości. Dla Baudrillarda zło stanowi jeden z elementów, stanowiących o istnieniu ludzkiej podmiotowości. Jest ona uwikłana w binarny układ, jaki zachodzi między Dobrem a Złem w ich wymianie symbolicznej. Zło to pozór fałszywej moralności, można najwyżej powiedzieć za Kantem i Ricoeurem, że zło ma znaczenie praktyczne. Człowiek nie jest zły, ale jego własna wola naraża go na złe wybory; kiedy kieruje się namiętnościami czy irracjonalnymi pragnieniami. Problematykę tę rozwinę w wykładzie IV pt. „Kto jest zły w kryminale?” Teraz tylko zaznaczę, na czym polega istota w interpretowaniu zła przez Kanta, Hegla czy Heideggera. Zło według Kanta ma swoje źródło w zabieganiu o własne szczęście i tym samym  skazaniu drugiego na traktowanie instrumentalne. Imperatyw kategoryczny zostaje odrzucony na rzecz imperatywu hipotetycznego. Dla Hegla najważniejszy problem związany z filozofią zła dotyczy fałszywej świadomości jako skutku odrzucenia siebie przez podmiot. Cezary Wodziński pisząc o problemie zła u Heideggera, podkreśla, że ” Zło jako wydarzenie przywłaszcza nas sobie, zawłaszcza  właściwy nam sposób bycia. Nie tyle my doświadczamy zła, ile zło doświadcza nas […] prowadzi do „śmierci Boga” i „śmierci człowieka.” .” [6] 

Podkreślmy; Levinas, Narbert, Arendt, Ricoeur, Jonas, Payreson, ischner i inni myśliciele współcześni wyraźnie podkreślają, że zło jest czymś realnym i aktywnie niszczącym wartości bycia, świadomości czy woli Jest ono związane z odrzuceniem odpowiedzialności za Drugiego, rozpatrywanego z różnej perspektywy życia przeciwko sobie i innym ( Tischner, Levinas, Jonas).

Zło jawi się zatem jako zło istnienia, czyli zło metafizyczne oraz zło, które tkwi w podmiocie, w jego naturze czy w woli i rozumie. To pierwsze niszczy dobro, czyli zastaną rzeczywistość, to drugie zło, niszczy człowieka i jego związki z innymi. To nie są różne rodzaje dobra, ale różne jego opisy, sposoby poznawania i obcowania ze złem -zło świata, człowieka i doznawane zło. Warto zastanowić się nad tym, co to znaczy, że zło niszczy człowieka, w jego immanentnej strukturze? Idąc śladem wspomnianych tradycji, można wstępnie, roboczo spróbować na to pytanie  odpowiedzieć, zło zabiera człowiekowi jego własne, ludzkie bycie, prowadzi do zafałszowanej świadomości siebie samego, do zniewolonej woli przez imperatyw hipotetyczny. Wszystkie te objawy zła, niszczą ludzkie powołanie do bycia człowiekiem tj. życia na miarę ludzką, do świadomości otwartej i do autonomii woli , czyli do zdolności kierowania się bezinteresownym i bezwzględnym imperatywem kategorycznym.    

II. Doświadczenie zła i jego źródła.

Tak więc banalność zła i dramatyzm jego okoliczności kumuluje formy ludzkiego kumuluje formy ludzkiego zła w figurę nierozwiązywalnego spętlenia fałszywości. Postaci i struktury implikujące zachowania niegodziwe, nieautentyczne, złą wolę, fałszywą świadomość, kłamstwo, obłudę, nielojalność, przemieszanie i względność wszelkich wartości etc. zaludniają dramatyczne universum.[..].”[7]

Tischner wyróżnia w człowieka trzy wymiary zła: zły czyn, zły nawyk i złą samoświadomość ( „przeciwko sobie”). Można uzupełnić te wymiary trzema złymi postawami człowieka, w których on sam może być sprawcą zła albo cierpieć przez zło, jakie na niego spadło lub też jest świadkiem wyrządzonego zła. Od postawy, jaką zajmuje konkretny człowiek, zależy czy czynnie przeciwstawia się złu, czy pozwala mu trwać, za co ponosi etyczną odpowiedzialność[8]. Filek odwołuje się do trzech negatywnych postaw wobec zła które wydarza sie na naszych oczach, które kolejno nazwał: nieprzytomność, obojętność i bierność. Nieprzytomność cechuje postawę, w której świadek wypiera się związku ze złem, dziejącym sie na jego oczach. „Mnie przy tym nie było”, niczego nie widziałem, nie słyszałem. Inny wariant tej samej, negatywnej postawy, to manifestowana obojętność, „A co mnie  to obchodzi, Sam sobie winien.” Można też zachować się biernie wobec zła, usprawiedliwiając się swoją niemocą ” A co ja mogę?.”[9]  Zło, które nęka człowieka może mieć formę opresji albo wypadku, a więc zło może zabić, przejawiać się w torturach, w głodzie i w cierpieniu. Los pojęty jako zło wiąże się z  chorobą albo kalectwem lub stratą na skutek odejścia bliskiego człowieka, albo porzucenie, samotność czy marginalizacja. Zło jako przemoc, nienawiść, agresja, zawiść, zazdrość   zawsze przynosi ze sobą straty, krzywdę i nieszczęście. Szczególnie bolesne jest zło, którego sprawcą jest nasz bliźni,  zło skierowane przeciwko drugiemu, wybranemu na ofiarę własnych furii, namiętności, agresji i przemocy.  Kiedy człowiek czyni zło, wynika to przede wszystkim z jego potencjalnych możliwości dokonania wyboru ,między dobrem a złem. To, co najbardziej przeraża w ludzkich zachowaniach, to świadome, rozmyślne skazanie innych na cierpienie, niezawinioną mękę i ból. Są ludzie, którzy czerpią rozkosz z czynienia zła, jeśli ono przyjmuje radykalną formę, wskazują na to wszystkie zbiorowe morderstwa, dokonane w sposób wyjątkowo okrutny, niczym nie uzasadniony. To w tym nieopanowanym okrucieństwie zwykle upatruje się demonicznej ( więcej niż :”nieludzkiej”) siły zła.

Rozum, według wspomnianych filozofów współczesnych, nie chroni człowieka przed „zaplątaniem” w zło. Doświadczenie Auschwitz i Gułagu XX wieku, czy zamach terrorystyczny na Dwie Wieże  były dziełami rozumu, tzn. były działaniami mniej lub bardziej perfekcyjnie przemyślanymi. Intelekt podlega namiętnościom, zagraża mu skłonność do fanatyzmu, dlatego powinien być podporządkowany rozumowi. „Rozum oznacza […]medium wspólnoty, w której ludzie […] mogą spotkać się w rozmowie.[10] Etycy wzbogacają ten opis o sumienie, a więc o sądy rozumu praktycznego, które pozwalają na krytyczne odniesienie się do swoich działań i do siebie-jako do ich sprawcy. A brak czynnego oporu przeciwko złu, ujawnionego w postawie nieprzytomności, obojętności i bierności, jest przejawem braku tej cnoty, którą  nazwał Tillich męstwem bycia. Kierując się tchórzostwem, konformizmem i egoizmem człowiek pozwala złu być, rozwijać się, triumfować. W tradycji filozoficznej takie cechy charakteru określano jako wady i przeciwstawiano je cnotom.

Zło jako skutek ludzkich  świadomych wyborów i fałszywej świadomości ma swoje  źródła; zarówno w  ludzkiej wolności jak i w  stosunku podmiotu do siebie i do innych, np. np. kierując się  resentymentem. Człowiek bywa też ofiarą zła i ta dramatyczna sytuacja znajduje dwa wyjaśniania, odwołujące się do czynników  naturalnych, czy ponad naturalnych. Kruchość i cielesność człowieka naraża go na liczne nieszczęścia, a zwłaszcza skazuje go na ból. Człowiek żyjąc w świecie, bywa  świadkiem zła, w jego różnych przejawach; może się buntować przeciwko niemu, interweniować, stawiać mu opór, narażać swoje życie. Częściej jednak zachowuje postawę bierną wobec wydarzającego się zła, nie czując się współwinnym-nie widziałem, nie mogłem się przeciwstawić, na świecie jest tyle zła, ze wszystkimi jego przejawami nie mogę przecież walczyć. Te bierne postawy, które nie prowadzą do   powstrzymywania zła, nie mają co prawda charakteru intencjonalnego, ale de facto nie przeciwstawiają się jego istnieniu. Dla Ricoeura w tych postawach wyraża się słabość człowieka, jego woli i skłonności do przyjmowania „fałszywego pozoru moralności[11]. Skoro sam nie jestem sprawcą zła to nie ponoszę odpowiedzialności za jego zaistnienie. W rezultacie zło znajduje swoje źródło w ludzkiej słabości, w cielesnej kruchości, w niewolnej woli czy fałszywej świadomości, w błędnym sumieniu i zamknięciu się w granicach własnego „ja”. Należy dodać, że np. u Narberta czy Marcela problem ludzkiej wolności rozpatrywanej w związku ze złem, nawiązuje do relacji człowieka w odniesieniu do Transcendencji, do siebie, własnej podmiotowej tożsamości oraz do innych. Wraz z tekstami tych filozofów, czytelnik przechodzi od sfery egzystencjalnej  do filozofii religii i człowieka pozostającego w podwójnym dialogu; między ja nie ja, a między strukturami wzajemności i daru.


[1] św. Augustyn, O wolnej woli, przeł. A. Trombala,w; Dialogi filozoficzne, t.III, Warszawa 1953, s.232-234.

[2] Interesujące, jeśli wręcz nie inspirujące są pod tym względem charakterystyki człowieka nikczemnego i o skłonnościach bestialskich, jakich dokonał Arystoteles w Etyce nikomachejskiej. zajmujac się ludżmi, którzy mylnie odczytują zasady moralne lub też kierując się własnymi postanowieniami i  traktując je jako włąściwe zasady moralne.”tacy ” ludzie stają się nieprawiedliwi i źli”., 113a11,1139a23.

[3] Pogląd ten, w różny sposób,  dzisiaj wyrażają czołowi przedstawiciele „filozofii zła” a więc Narbert i Ricoeur, Heiddeger i Levinas,  Arendt i Jonas, Tischner i Boudrillard.

[4] M. Drwięga, przedstawiając stanowisko włoskiego filozofa Luigi Pareysona na temat zła, zauważył, że „Pareyson dostrzega pewną niepokojącą „duchowość zła, którą uważa za coś najbardziej w złu przerażającego. Polega ona na byciu świadomym i dobrowolnym buntem. W tym dobrowolnym.[…]..buncie  tkwi demonizcna natura zła.”, w; zło ten problem filozofii, w; Filozofia wobec zła. Od spekulacji do trnasgresji, red. M. Drwięga, R. Strzelelecki, Wyd. UJ, Kraków2018, s.19.

[5] J. Tischner, W horyzoncie dobra i zła, w: Myślenie w żywiole piękna, Wyd. Znak, Kraków 2013, s.304.

[6] C. Wodziński, Heidegger i problem zła, wyd.II, Gdańsk 2007, s.479.

[7] E.A.Mukoid, Filozofia zła: Narbert, Marcel, Ricoeur, Universitas, Kraków 1993, s.168.

[8] Sądzę, ze jest to sytuacja złożona, którą nie można sprowadzić do dobra-zła w ocenie określonych postaw. Każdy z nas był świadkiem  sytuacji,  którą oceniał jako złą czy szkodliwą i jego reakcja była uzależniona przynajmniej od trzech czynników; czy X posiada środki, by skutecznie zaprotestować przeciwko złu, czy wie, jak powinien konkretnie postąpić, by osiągnąć optymalny efekt czy rachunek strat i zysków jest dla X pomyślny. Zwykle moralność wiąże się z innymi zdolnościami; np. sprawnością fizyczną.

[9] J. Filek, Filozofia wobec złą, w; Filozofia wobec zła. Od spekulacji do transgresji, cyt., s.102.

[10] O. F. Bollnow, Rozum a siły irracjonalne, Znak 1979, nr 305, s.1203-1204.

[11] To określenie związane jest z tradycją kantowską, dla którego kierowanie się pragnieniem osiągnięcia własnego szczęścia jest w istocie fałszywym pozorem  moralności