Wykład VII

Jakie są funkcje literackie, poznawcze i etyczne powieści kryminalnej.

W tej części rozważań traktuję łącznie trzy, powiązane ze sobą funkcje powieści detektywistycznej, a mianowicie: literacką, poznawczą i etyczną. Pamiętając o tym, że masowa kultura i kształtowana przez nią wyobraźnia, implikują określone formy i funkcje literackie. Współtworzą one pewien projekt zła, którego znaczenie ma charakter dyskursywny. Przyjmując za punkt wyjścia dla tych badań, że kryminał jest przede wszystkim powieścią rozrywkową, a zatem i popularną, należy skoncentrować się na tym jego charakterze. Od kilku lat powieść ta zajmuje najwyższe pozycje w rankingach czytelniczych, o czym wymownie świadczą tegoroczne badania czytelnictwa. Zostały one przeprowadzone za rok 2019 przez zespół pracowników Biblioteki Narodowej i wskazują na dwóch najbardziej popularnych autorów: Remigiusza Mroza -I miejsce i Olgę Tokarczuk -II miejsce. Mróz, jeden z najmłodszych pisarzy jest bardzo płodnym autorem kryminałów, które mają przynajmniej trzy walory; wciągają czytelnika w akcję, tworzą pewien panoramiczny obraz naszej współczesności, dotyczą spraw niezwykłych, dziejących sie w intrygujących okolicznościach, w których uczestniczą ciekawi bohaterowie. Na co składają się opisu intrygującego stylu życia i związanego z nim jasno naszkicowany portret psychologiczny, i wyraźnie zaznaczone współczesne kłopoty z własną i cudzą tożsamością. Zgodnie z diagnozą Burszty i Czubaja ważny  też jest tytuł kryminału „W kryminałach ważne są dwa elementy. Pierwszym jest tytuł.[…].Musi być metaforyczny […] nacechowane klimatem zagadki lub tajemnicy, jaką książka obiecuje.[1]

Spotykając się z pasażerami -30/40 latkami- pochłoniętych lekturą w pociągach na trasie Warszawa-Kraków albo w miejskim transporcie publicznym, nie musiałam się dopytywać o tytuł czytanych przez nich książek. W 90% były to kryminały napisane przez Mroza (w ubiegłych latach przez Katarzynę Bondę), tej absorbującej lekturze przyświecają różne motywacje. Warto je tutaj przytoczyć, chociaż są to wypowiedzi nie pogłębione o analizy czy chociażby o dodatkowe, uściślające pytania:

a. bo mnie pochłania, tak ciekawie jest napisana,

b. bo odrywam się od wszystkich codziennych kłopotów, to rodzaj relaksu.

c. bo czuje się tutaj akcję, nie można się nudzić, w dodatku bohaterowie są interesujący.

Z tych wypowiedzi można wnosić, że czytelnicy sięgają po kryminały swoich ulubionych autorów, bo są ciekawe, emocjonalnie angażujące, z porywającą akcją i wyrazistymi bohaterami. Czyli spełniają wszystkie oczekiwania, jakie stawia się przed literaturą popularną, rozrywkową. Funkcja rozrywkowa kryminału, kryje się w zagadce, w postaciach bohaterów i tajemnicy, w których tkwi jego „uwodzicielski” potencjał. W czym się ów potencjał objawia? Dobra ilustracją owego stanu uwiedzenia jest fragment wypowiedzi Mariusza Czubaja „Szwagier zapytał się go -wyznaje Czubaj – Rysiu masz coś do czytania […]? Okazało się, że Ryszard miał moją książkę. Potem szwagier zginął. Nie zszedł na kolację. Nie było go na śniadaniu. Wszyscy zaczęli się martwić. A on w końcu schodzi i mówi „Przeczytałem tego Czubaja. Niezły nawet.”[2]

Czy fakt, że kryminał reprezentuje literaturę rozrywkową, a więc popularną, w jakimś stopniu marginalizuje, czy nawet przekreśla jego wartości literackie i poznawcze? Czym właściwie powinna być literatura? Czy współcześnie nasze wymagania wobec powieści mają jakiś szczególny charakter, sprowadzają się do określonych treści, gatunku czy konstrukcji? Czy fakt, że w konkursie czytelniczym pierwsze miejsce zajmuje autor kryminałów, (co znajduje potwierdzenie w rankingach tytułów najbardziej popularnych książek), w jakiś sposób określa nas kulturowo? Jest to rozległa problematyka, która została omówiona między innymi w monografii pt. „Kulturowa teoria literatury”. Zakres prezentowanych w niej badań, metod, warstwa erudycyjna i interpretacyjna jest tak rozległa i specjalistyczna, że trudno się do nich odwoływać bez odpowiednio rozwiniętych komentarzy. Z tego powodu, w poniższych uwagach, ograniczę się do kilku ogólnych twierdzeń, opinii i analiz. Odwołam się do tekstów i wypowiedzi tak wybitnych teoretyków literatury jak np. Anna Burzyńska, Przemysław Czapliński czy Michał Paweł Markowski. Na osobne miejsce zasługuje Noblowska mowa Olgi Tokarczuk i jej wizja literatury w obliczu umierającego świata.

I. Literatura jako odmienny porządek istnienia

 Zapewnie są różne powody sięgania po lektury „nadobowiązkowe” i towarzyszą im przynajmniej dwa, odrębne sposoby wartościowania. Oparte na naszych indywidualnych potrzebach i nawykach czytelniczych. Dla jednych dobra książka to taka, która pozwala oderwać sie od życia codziennego i przeżyć jakąś nieprawdopodobną, niecodzienną przygodę. Dla drugich miarą dobrej lektury jest jej kontakt z wieloma różnymi wymiarami rzeczywistości, nieoczywistymi i nierozpoznawalnymi. Na osobne miejsce zasługują pisarze, którzy bawią się konwencją np. kryminału lub po nią sięgają po to, by opowiedzieć o stanie narodowego ducha współczesnej Polski.[3] Czy też w tym celu, by opowiedzieć zabawną historię- anegdotę o XIX wiecznej historii Krakowa i pewnej wścibskiej, chociaż statecznej i inteligentnej profesorowej. Można też wspólnie bawić się konwencją kryminałów, jak to uczynili słynni krakowscy autorzy kryminałów: Gaja Grzegorzewska, Marcin Świętlicki oraz Irek Grin. Ich dziełem jest „Orchidea”, rodzaj literackiego żartu, kpiny przeplatanej dygresjami, plotkami i krakowskim spleenem.[4] Można ten zespół praktyk literackich  sprowadzić do „przechodzenia z jednego medium do drugiego, ich osadzania w  dominujących formach estetycznych i sposobów oferowania ich do konsumpcji.” [5]

Taka literatura nie tylko otwiera drogę na spotkanie z  wieloma, możliwymi formami życia, działania i myślenia, ale przede wszystkim jest formą spotkania z nieznanymi znaczeniami rzeczywistości. W tym też z ukrytą częścią nas samych, z życiem innych istot, dzięki którym możemy na tak rozmaite sposoby komunikować się ze sobą i ze światem. Literatura ta jest nie tylko propozycją alternatywnego stylu życia, ale też próbą zrozumienia takiego niezwykłego fenomenu, jakim jest współczesne rozumienie życie, poddawane wielu różnym interpretacjom. Literatura ciągle na nowo odkrywa jego nowe sensy, nadaje życiu rozmaite wartości, osadza w różnych opowieściach, a wśród nich także we powieści detektywistycznej. Opisy te wymagają odwołania się do świata mitycznego, zapamiętanego w języku i w pytaniach, wywołanych przez metafizyczne pragnienie[6] transcendencji. Literatura otwiera różne kulturowe konteksty dyskursów o ludzkich losie, jej indywidualnymi i zbiorowymi upadkami i zwycięstwami. Nie można zatem wskazać na jeden sposób jej odczytania, odkrywania jej znaczenia, ponieważ wielość możliwych interpretacji sprzyja ich zróżnicowanej lekturze. W tym również filozoficznej i etycznej, pozostającej jednak w obrębie podjętych już dyskursów. Są to rzeczy znane i wielokrotnie omawiane pod rozmaitymi kątami. Można dotychczasowe uwagi zamknąć następującym cytatem „czytając literaturę czytamy rzeczywistość , a wybory językowe i ideowe pozostają w bliskim związku z zajmowaniem w niej konkretnych stanowisk. Pisanie i czytanie […] daje obietnicę jedynego zbawienia, które jest nam dostępne-trochę lepszego myślenia, mówienia i działania.”[7]

II. Funkcje poznawcze, społeczne i etyczne powieści kryminalnej

Nie próbuję tutaj przeprowadzić swoistego sądu nad literaturą rozrywkową, tym bardziej, ze z punktu widzenia zwrotu kulturowego w rozumieniu literatury, nie można przyjąć jakiegoś fundamentalistycznego stanowiska w tej sprawie. Warto więc sięgać zarówno po dobry kryminał jak i po prozę Myśliwskiego, co chociażby rozszerza wrażliwość literacką, a co za tym idzie, interpersonalną. Dlaczego dzisiaj kryminały są nie tylko ulubioną i popularną lekturą, ale też większość pisarzy wybiera te formę literacką ? Do tej pory wskazywano na pojemność tego podgatunku i jego możliwe modyfikacje, nad samą fabułą i wyrazistymi bohaterami, nad ciekawie opowiedzianą historią, skoncentrowaną na śledztwie. Co więcej, kryminały ze względu na podporządkowanie narracji wspomnianej historii, powielają schematy fabularne tradycyjnej powieści. Niewątpliwie ten porządek opowiadania ułatwia lekturę, ale też wpływa na tożsamość czytelnika, jego przeżycia emocjonalne i poznawcze. „Podstawowy problem, jaki się w tym miejscu odsłania, tkwi w pęknięciu miedzy świadomością rozproszenia, fragmentacji, odpryskowości współczesnej egzystencji a poszukiwaniem form integrujących.[8] Urzeczenie opowieścią detektywistyczną ma też tutaj swoje źródło, w jej funkcji czy raczej obietnicy funkcji scalająco- integrującej. Paradoksalnie to urzeczenie wyraża się również w objętości niektórych kryminałów, są to niekiedy grube tomy przeznaczone na długie czytanie (np. kryminały Bondy, Miłoszewskiego , czy Mroza).

W tym wykładzie staram się tyle wskazać na różne rozumienia literatury i jej zadań, ile znaleźć  jej kulturowe uwarunkowania. Jest to o tyle istotne, że filozofowie od czasów Arystotelesa, byli zawsze przekonani o tym, że literatura może albo utrwalać skłonności narcystyczne w człowieku albo otwierać go na to, co inne, co opiera się na  wrażliwości i współ odczuciu. Co blisko ją wiąże z etyką, chociaż się do niej nie sprowadza, i co ważniejsze literatura generuje taką wizję etyki, która nie zamyka się w jakiejkolwiek koncepcji. „Taka literatura wymaga nie tylko genialnych pisarzy, ale i kompetentnych czytelników; rozumiejących, że prawda literackiej fikcji wyraża istotę rzeczy w pełniejszy sposób niż tzw. literatura faktu[…].”[9] Olga Tokarczuk w swojej mowie Noblowskiej podkreślała, że wyrazem literatury jest czułość wobec każdego innego od nas bytu.

Literatura to również projekcja nowego języka, fabuły czy świata idei, które  kierują się na różne treści doświadczenia życiowego człowieka – turysty, włóczęgi i nomada. Na jego rozproszoną tożsamość i problematyczną obecnością w świecie. Te trzy współczesne figury turysty, włóczęgi i monady w kryminałach nie są traktowane oddzielnie, ale razem jako różny uczestnictwa bohatera, narratora i autora w opowieści. W jej ramach horror, sensacja, thriller czy powieść detektywistyczna mogę metaforycznie opisać przygody jakieś ja w świcie, używając w tym celu krzywego zwierciadła.

Przemysław Czapliński podejmując się analizy źródeł popularności horroru, wyjaśnia dlaczego „powieść detektywistyczna zastąpiła powieść sensacyjną, ukazującą jak nowy system dokonuje przestępstwa polegającego na eliminowaniu podmiotów zbiorowych.”[10] Jest to konsekwencja zaniku podmiotów społecznych, tworzących różne grupy wspólnot, powiązanych ze sobą siecią różnych form współpracy. Czapliński wskazuje na wszech obecność w literaturze i w życiu społecznym  przemocy, która wynika z  poczucia niepewności, strachu, bezradności, zależności i straty. „Pojawia się fantazmat rozlewu krwi. Marzenie, żeby zastrzelić, zamordować dokonać zemsty.”[11] W ten sposób przemoc znajduje obiektywne uzasadnienie i usprawiedliwienie, bo skoro świat wokół jest zły i wrogi,  to jednostka czuje się w nim samotna i bezradna. Zło tkwi w świecie, w systemach zarządzania, w relacjach międzyludzkich, w procesach rynkowych itd., wynikająca z nich przemoc jest społecznie, kulturowo i emocjonalnie usprawiedliwiona. W sposób najbardziej jaskrawy przemoc przejawia się w horrorze, ujawnia  on podświadome lęki i obawy jednostek i społeczeństwa, przeraża, szokuje i fascynuje swoją sprawczą mocą. Sięga po najgłębsze podkłady emocjonalne, staje się pewnego typu rozrywką w wersji popularnej. Jest pewnym, przerażającym o równocześnie podniecającym spektaklem, opowiadaniem,. Jest to swoistego rodzaju pułapka dla uczuć, bez możliwości wyjścia z niej na drodze poznania, zdystansowania się, zrozumienia i refleksji. Wolność nie chroni jednostki przed całkowitym i wciąż pogłębiającym się uzależnieniem od procesów, nad którymi nikt nie panuje. Kryzysów, wojen, giełdowych przesileń, sytuacji prekariatu, dezinformacji, świata symularków i wirtualnej rzeczywistości. To poczucie niepewności i bezradności, pogłębiają medialne informacje o kryzysie finansowym i gospodarczym, rynkowym i klimatycznym. Brak oparcia we wspólnocie, jej praktykach, sprzyja doświadczeniu osamotnienia („samotny w tłumie”), i wpływa na samotne przeżywanie swojej porażki czy strachu. Horror jako literacka metafora odkrywa społeczne lub jednostkowe emocje i namiętności, które głównie wynikają ze stanu rozproszenia, erupcji tego, co jest podmiotowo określone i wyznaczone granicą własnej tożsamości. Pogłębiający się stan egzystencjalnej niepewności, nie wyjaśnia dlaczego tak się dzieje, ale wydobywa z mroków emocjonalnie napiętnowane ja.

O tym właśnie traktuje literatura, problematyzując utarte formy egzystencji i proces ich rozpadu. Markowski podkreśla intensywność literatury, która przejawia się w sposobie obecności czułego narrator, by powtórzyć słowa naszej Noblistki. Intensywność literatury polega więc „na odmowie łatwego uczestnictwa w świecie, na odmowie pokus tego świata i odnalezieniu świata innego, po drugiej stronie samotności, po stronie fikcji.[…]Intensywność […] Jest raczej skupieniem, zagęszczeniem możliwości: możliwości życia, języka, wyobraźni. relacji z innymi.[12] Krakowski badacz zwrócił uwagę na ontyczny i poznawczy aspekt literatury, która intensyfikuje doświadczenie istnienia oraz je wzbogaca  o nowe formy uczestnictwa w świecie. Fikcja nie zastępuje rzeczywistości, ale pozwala inaczej o niej opowiedzieć, inaczej ją odczuć i opisać przy pomocy innych wyobrażeń.

Literatura zatem, jak wynika z tych opisów, może spełniać różne funkcje kulturowe, antropologiczne, ontyczne, poznawcze, etyczne i wyrażać je w rozmaitych formach narracyjnych. O jej wielkości, znaczeniu i wpływie decydują „drobiazgi”, czyli  genialni pisarze i kompetentni czytelnicy. Z pewnością łatwiej sportretować tzw. masowego czytelnika niż wskazać na zestaw kompetencji, wymaganych od czytelnika. Łatwiej również mówić o dobrze napisanych powieściach i ich zdolnych autorach, niż wyróżnić ich genialne cechy czy też ich brak. Czy wymienione właściwości kryminałów decydują o ich popularności i tym samym o ich wpływie na pragnienia i potrzeby czytelników?

Kryminał poza swoim głównym celem, jakim jest rozwiązanie zagadki, może też spełniać inne funkcje antropologiczne, kulturowe i poznawcze. Wynikają one z żelaznej reguły, jaką jest wiarygodność opisywanego świata. Nie ważne, jaki jest to rodzaj reprezentacji rzeczywistości[13], istotna jest autorska troska o jego szczegółową wiarygodność. Akunin nazwał ją „grą konwencjami” np. historycznymi, wojennymi, środowiskowymi itd. By kryminał spełniał swoje funkcje, musi uwzględnić dokonującą się aktualnie ewolucję kultury i reagować na zmieniające się językowe praktyki społeczne i środowiskowe w niepewnym świecie, musi sięgać po różne zakamarki wyobraźni masowej. Zwłaszcza opartej na medialnych przekazach, na filmach, serialach, koncertach video, popularnych blogach i portalach, z Facebookiem na czele. Narzucają one pewne formy komunikatów, język, znaczenie treści, tworzą własną narrację i własną wizję świata. Korzystają z niego autorzy kryminałów, nie tylko dostosowując przekazy językowe, ale tworząc „pulpową” fabułę, na granicy literackiej fikcji i bajki dla dorosłych. Powieść detektywistyczna  proponuje czytelnikowi wciąż tą samą historię i wciąż inną. „To samo” to powtarzający sie motyw zbrodni, a to, co inne, to dotyczy konfiguracji, artykulacji i portretów bohaterów skrojonych na miarę kultury masowej. Tragiczne, rozbite dzieciństwo i młodość, socjopatia, alkoholizm, ucieczka w przypadkowe związki, niestabilność przy zdolnościach intelektualnych i zawodowych, składają się na niespójny, wewnętrznie sprzeczny portret detektywa (detektywki). W tej niespójności, tragicznej rysie zawiera się jakaś dyspozycja do rozumienia zła, czy też do jego rozpoznania, Zło, czai się też w zaułkach miasta, gdzie krążą mordercy, których ścigają źli policjanci lub detektywi, a ściślej napiętnowani złem.

Czytelnik kryminałów, jak zapewnia Mariusz Czubaj „wręcz oczekuje, że będą respektowane określone reguły. W tym najważniejsza z nich; historia musi być rozwiązana.”[14]

Do tej pory w  rozważaniach o kryminale, zostały wyodrębnione dwie jego funkcje: emocjonalnej i psychicznej rekompensaty (to głównie odnosi sie do stanu niepewności), oraz rozrywki wynikającej z historii rozwiązywania zagadki. Warto też zwrócić uwagę na niezwykłą popularność kryminałów w czasach, kiedy maleje liczba czytelników. Są powody (ale nie dowody) że w dużym stopniu przyczynia się do tego narcystyczna osobowość naszych czasów. By zrozumieć ją lepiej trzeba tę charakterystykę narcyzmu uzupełnić o szkic tzw. człowieka kiczowego. To dosyć „pokraczne” określenie jest głównie związane ze analizami odbioru sztuki nowoczesnej przez uczestników kultury masowej.

Jest to zapewnie jeden z wielu kluczy interpretacyjnych, które tłumaczą, a ściślej, usiłują wytłumaczyć, fakt, że czytelnicy kryminałów są czytelnikami głównie zafascynowanymi tylko tym rodzajem powieści. Tworzą fankluby, organizują konkursy, prowadzone są blogi, kursy pisania kryminałów, rankingi krajowe, spotkania, wywiady z autorami kryminałów. Wybiera się królową kryminałów, lidera powieści sensacyjnych, laureatów nagrody Wielkiego Kalibru, drukuje się te powieści w imponujących nakładach. To jest światowy trend, chociaż głównie zajmuję się tutaj współczesnymi kryminałami. Wszystkie te fakty świadczą o tym, że ta literatura opowiada o świecie i ludziach w sposób, który znajduje uznanie i zaufanie czytelników, że mają do niej stosunek osobisty, wyrażający się w potrzebie spotkania, dyskusji i zrzeszania się. Na tę stronę chciałabym  zwrócić uwagę, bo dla badaczy tego gatunku powieści, o czym była mowa w poprzednich wykładach, kryminał jest fascynującym materiałem do odtwarzania różnego rodzaju współczesnych dyskursów. Jest interpretowany jako najbardziej popularna opowieść, która łączy w sobie obraz współczesnego świata i nowoczesny styl życia (mentalności, wyobraźni, emocji), z literacką fabułą i nowymi praktykami językowymi. W cieniu tych studiów pozostaje charakterystyka wyobraźni masowego widza, czytelnika, odbiorcy. To temat, którym się zajmę w następnym wykładzie.


[1] W.J.Burszta, M. Czubaj, Krwawa setka.100 najważniejszych powieści kryminalnych ,Wydaw. Lit. Muza SA, Warszawa 2007, s.14-15.

[2]Tu już nie ma konkurencji„, wywiad z Mariuszem Czubajem przeprowadzony przez Julię Łapińską, w: Tyg. Powszechny, 17 czerwca 2015, s.59.

[3] J. Ddehnel,  Ale z naszymi umarłymi, Wydaw. Literackei, Kraków 2019. Pochód zombi zagarnia i pochłania żywych przy rozpiętych sztandarach i  historycznych symbolach narodowych.

[4] Czytamy w komentarzu redakcyjnym „Powstało dzieło pastiszujące kryminał, a jednocześnie utwór odwołujący sie do zapomnianej tradycji pisania powieści, drukowanych niegdyś cyklicznie w gazetach .Powstała figlarna książka o namiętności, o zbrodni, o Krakowie oraz licznych znajomych i nieznajomych. A także książkę o pisaniu książki Swoisty pamiętnik niemal stu spotkań autorów tydzień w tydzień przez prawie dwa lata., M. Świetlicki, G. Grzegorzewska, I. Grin, Orchidea, EMG, Kraków 2019.  

[5] A. Burzyńska, Kulturowy zwrot teorii, w;. Kulturowa teoria literatury. Główne pojęcia i problemy, red. M.P. Markowski, R. Nycz, Universitas , Kraków 2010, s.71 Przytoczony cytat dotyczy innego zagadnienia i autorka powołuje się w nim na S. Greenblatt. i jego pracę 9 przypis nr 63)S.Greenbaltt, Shakespearean Negatations, The Circulation  if Social Energy  in Renaiisance England, Berjley and Los Angeles 1988, s.5.

[6] To niezwykle trafne i poręczne , w rozumieniu Heideggera, określenie zapożyczyłam z wypowiedzi  prof. Karola Tarnowskiego ( autora książki o takim tytule), zob. K. Tarnowski, W stronę pragnienia metafizycznego, Wydaw.UŁ,  Łódź 2017, s.107-122.  

[7] W. Szwebs, ” Zbawienie przyjdzie przez tekst„, w;Tygodnik POw.+40 | 2 października 2016, s.19.

[8] A. Łebkowska,  Narracja, w: Kulturowa teoria literatury, s.193.

[9] E.Bendyk, W Polsce, czyli wszędzie. Rzecz o upadku i przyszłości świata, Polityka Sp., Warszawa 2020, s.28.

[10] Czas Horroru, rozmowa z Przemysławem Czaplińskim przeprowadzona przez Jacka Żakowskiego, Polityka nr 31 (3020), 29.07-4.08. 2015, s.s.35.

[11] j.w., s.36.Warto dopełnić ten obraz fantazmatów o uwagi Marii Janion „konieczna jest krytyka fantazmatyczna, to znaczy krytyka , która by -za pomocą metod historii idei i historii literatury -poddawała osądowi literackie „fantazje”, fantasmagorie”, fantazmaty”., w; M.J., Wobec zła,  Verba, Chotomów 1989, s.34-35.

[12] M.P. Markowski, Sztuka intensywności, Tyg. Pow., +37  |11 września 2016.

[13] M.P. Markowski, powołując się na Barthesa wyróżnia cztery rodzaje reprezentacji, pisząc ” Te cztery figury relacji między reprezentacją a rzeczywistością – przedstawienie, wystawienie, odstawienie  i podstawienie– tworzą  najogólniejszą mapę ideologii reprezentacji, w których chodzi o to, jaką rolę przypisujemy reprezentacji w porządkowaniu świata.”, w: M.P. Markowski, O reprezentacji, w Kulturowa teoria literatury, s.329.

[14]Tu już nie ma konkurencji”, rozmowa z M. Czubajem, przeprowadzona przez J. Łapińską, Tyg. Pow., +23 | 7 czerwca 2015, s.59.