Etykę chrześcijańską można opisać z trzech punktów widzenia: 1).jej historii związanej z twórcami l systemów filozofii chrześcijańskiej np. św. Augustynem, Dunsem Szkotem czy św. Tomaszem, 2) z rozwinięciem wybranych zagadnień, które mają swoje korzenie w tradycyjnych systemach, tworzących zręby filozofii chrześcijańskiej oraz z 3). z dyskursami na forum współczesnej kultury, gdzie etyka ta spełnia trzy poznawcze funkcje: inspiruje, problematyzuje i prowokuje. Czyli, inspiruje do podejmowania tzw. klasycznych tematów odnosząc je do współczesnych doświadczeń, wskazuje na potrzebę rozszerzenie dialogu o pojęcia, kategorie i zasady, charakterystyczne dla etyki chrześcijańskiej i wskazania, na jakiej podstawie zyskują one określone znaczenie jako przedmioty namysłu i jednocześnie krytyki. Problematyzuje, ponieważ opowiadając się za np. za miłością bliźniego zmusza do zastanowienia się jak należy rozumieć miłość, czy jest to pojęcie analogiczne, jak definiować bliźniego albo kto postąpił moralnie słusznie czy ten kto zabił wroga i ocalił życie innych ( czy wróg może być bliźnim?) czy też ten, kto kierując się imperatywem „nie zabijaj” sam zginął i nikogo nie uratował? Prowokuje, bo zadaje pytania i stawia tezy, które nie znajdują jednoznacznych odpowiedzi, wymykają się pewnym schematycznym rozstrzygnięciom. Np. kiedy kompromis jest moralnie uzasadniony, kiedy dobro wspólne jest ważniejsze niż dobro jednostki ( ograniczenie wolności, wprowadzenie zakazów i nakazów jak np. podczas pandemii), jakie moralne normy obowiązują w związku z falami emigracji itd., jaki jest zakres prawa każdego do prywatności i autonomii w ramach życia społecznego, jak zminimalizować efekty wojen plemiennych i zachować tkankę społeczną? Dodajmy, skupienie się niektórych etyków chrześcijańskich wyłącznie na zagadnieniu aborcji i eutanazji nadaje tej etyce znamię fundamentalizmu oraz wprowadza do jej zasad pewne sprzeczności. Próbują je pokonać tylko nieliczni, do których należał ks. Profesor Tadeusz Ślipko, np. poruszając kwestie obrony sekretu czy prawa do obrony własnego życia. Przy okazji warto nadmienić, że najwięcej konfliktów budzą nawet nie wartości najwyższe, ale ich interpretacje. Tym samym spory dotyczą na terenie etyki chrześcijańskiej nie godności osoby ludzkiej, ale tego, co o z niej w praktyce wynika. Pod tym względem Antygona Sofoklesa jest jedną z najważniejszych lekcji etyki obok Makbeta Szekspira. W dziełach tych tak jak i dzisiaj jesteśmy świadkami gwałtownych przemian, kryzysów, napięć i deregulacji znanego nam świata. W tej sytuacji teorie moralne łatwo podlegają ideologizacji, sprzeniewierzając się swoim własnym ideom.
Siłą etyki chrześcijańskiej jest jej bardzo rozbudowany, metaforyczny język, który był przedmiotem analiz m.in. Marcela, Ricoeura ,Taylora, Stróżewskiego. Jest on na wiele sposobów obecny w kulturze europejskiej a zwłaszcza w poezji. Idee tej etyki odwołują się do masowej i indywidualnej wyobraźni, dzięki której buduje się nowy obraz świata i nowy etos człowieka. W przestrzeni wyobraźni, o której stanowią zmysły i rozum, można zrozumieć chrześcijańską ideę człowieka i jego przeznaczenia. Składają się na nią dwa przesłania: o tym, że egzystujemy w cieniu życia wiecznego oraz że miłość stanowi miarę naszego prawdziwego poznania. A tym samym stajemy się odpowiedzialni za to, co/kogo poznajemy i co/ kogo kochamy. Metaforyczność języka etyki pozwala rozszerzać i zmieniać jej współrzędne, by zrozumieć aktualne położenie człowieka; z jego biedą i bogactwem, niemożnością i możliwościami, z poczuciem klęski i nadziei. Ponieważ w każdym człowieku to, co transcendentne z tym, co immanentne przenika się na swój własny sposób. Na co wpływ mają również uwarunkowania zewnętrzne, tym samym opowieść o człowieku i o jego losach jest wciąż wzbogacana o życiorysy indywidualne i zbiorowe. Zmagania etyki z losem ludzkim przypominają zmagania sztuki i literatury z pokazaniem nowej, alternatywnej wizji świata i człowieka. Jeśli etyk chrześcijański wskazuje na powinności człowieka względem siebie i innych to zawsze musi dokonać wyboru między transcendentną wizją człowieka ( sfera duchowa) a jego historycznym i cywilizacyjnym położeniem ( sfera codziennego życia). Pośrednia droga prowadzi przez sumienie, wyobraźnię, kreatywność i zależność człowieka od przyrody ( ekosystemu). Refleksyjnie wnikając w te drogi ludzkiego sposobu bycia, etyk odkrywa jak etos chrześcijański- miłuj bliźniego swego jak siebie samego-utożsamia się z różnymi wartościami, postawami i obowiązkami. Nie stanowią one osobnych hierarchii, ale podporządkowane są różnym kategoriom życia. To, co je łączy wypływa z elementarnego doświadczenia, że etyka jest nieodłączną stroną ludzkiej egzystencji, że żyjąc doświadczamy dobra i zła na poziomie emocjonalnym, dopiero wtórnie zastanawiamy się nad sobą ustalając pewne schematy moralne. Po co zatem filozofowie zajmują się etyką, co wnoszą w nasze życie swoimi koncepcjami i teoriami i dysputami? Jaka rola w tym dziele przypada dzisiaj etykom chrześcijańskim? Wszystkie te pytania i dociekania prowadzone przez etyków pojawiają się na gruncie kultury i tylko w jej kręgu nabierają znaczenia dysput społecznych, literackich, ekonomicznych czy politycznych lub światopoglądowych.
Etyka chrześcijańska wyraża się i określa na różne sposoby; jako system, otwarta refleksja, jako dzieło sztuki czy kulturowy dyskurs, w którym pojawia się z jednej strony wizja człowieka wolnego, refleksyjnego i sprawczego, a z drugiej tragicznego, skłonnego do zła i autodestrukcji. Jej normatywny charakter jest wtórny w stosunku do samej koncepcji człowieka i jego losu. Musi ona podnieść te wszystkie cechy ludzkie, które pozwalają mu kierować własnym życiem i je kontrolować, a jednocześnie wskazać na wszystkie ograniczenia ( zewnętrzne i wewnętrzne), które zagrażają ludzkiej wolności. Etyka ta kładzie nacisk na prawo, a nawet obowiązek człowieka, by się doskonalił wszechstronnie, rozwijał i nabierał sprawności. To określenie „ doskonalić” ma swoje korzenie w filozofii greckiej i wraz z dziejami kultury europejskiej oznacza zarówno wszechstronny rozwój i spełnienie w pięknie. Duchowy rozwój człowieka, znajdujący swój wyraz w jego sposobie życia, wymaga obcowania z dziełami sztuki i literatury. „ Jeśli mamy kontakt z dziełami sztuki najwyższego lotu-pisze Ireneusz Kania-, autentycznymi, szczerymi, jest większe prawdopodobieństwo, że wyrośniemy na ludzi myślących, mających własne życie wewnętrzne i trzymających się pewnych zasad etyki.” ( „Trzy przypisy do naszych czasów”, Kraków-Budapeszt-Syrakuzy 2023, s.15) W etyce chrześcijańskiej pojmuje się proces doskonalenia jako pewien zalecany etos postępowania związany z miłością bliźniego a także wypływającą z niego sztukę dobrego życia. Skoro dzisiaj oczekuje się od etyki takiej prezentacji idei i związanych z nią kwestii, które powinny zachęcić do indywidualnej samo-refleksji, do próby samo-zrozumienia, to ów ideał dobrego życia przekładać się powinien na doświadczania współczesnych. Dodajmy, że uwzględniając wszystkie racje, doświadczenia i własne intuicje, nie można zamknąć się w jakimś podręczniku z etyki ( np. etyki chrześcijańskiej) i traktować go jako instrukcję obsługi naszego życia. Być może, że niektórzy byliby zadowoleni z takiego stanu rzeczy, ale w istocie etyczność oznacza przede wszystkim wolność ( wybór egzystencjalny) samostanowienia o sobie w tym zakresie, w jakim jest ono indywidualnie możliwe. W ramach tejże etyki znajdują się podstawy humanizmu chrześcijańskiego, wyrażającego się w pragnieniu metafizycznym ( tj. uchwycenia sensu życia w jego trwałości i przemijalności). To pragnienie transcendencji nigdy do końca niepoznanej, nienazwanej i nie-doświadczonej w całej pełni manifestuje się w sztuce, a zwłaszcza w poezji i przyjmuje niekiedy zaskakującą postać: ”A kiedy będziemy przed Panem Nicości/już zaraz/nic to nie będzie znaczyło/ że byliśmy piękni, że tańczyliśmy na chłopskich weselach/i na królewskich pokojach.” ( J. Iwaszkiewicz, fr. wiersza „Stary poeta”).
Humanizm chrześcijański wyrasta z przeświadczenia, że to nie Bóg wyznacza ludzkie ścieżki, ale człowiek świadomy tego, że życie nie zamyka się w tym świecie i dobro-miłość nie ogranicza się tylko do kręgu najbliższych. Chrześcijaństwo należy rozumieć w etyce jako pewną ideę człowieczeństwa otwartą na pytania o ostateczny sens życia i jego przeznaczenie. Nie utożsamia się z wiarą, etyka nie dzieli ludzi na chrześcijan i pozostałych, jeśli już mówimy o jakiś wstępnych podziałach, to powinniśmy wyróżnić ludzi wielkiego serca, od ich małodusznych, egoistycznych bliźnich. Z dwóch co najmniej powodów; po pierwsze bez ludzkiej dobroci (życzliwości) jakakolwiek etyka byłaby bałamutną opowiastką. Po drugie; wspomniane już przesłania etyki chrześcijańskiej wnoszą w nasze życie głęboką nadzieją , że ludzie mogą zmienić się, doskonalić i tym samym potrafią współczuć chorym i cierpiącym, pomagać samotnym i zagubionym oraz tym, którzy są biedni i wykluczeni.
Czy z tego opisu wynika, ze etyka chrześcijańska jest lepsza, bardziej uniwersalna niż inne koncepcje etyki? Naturalnie, że nie, każda z nich każda wnosi ze sobą nowe idee, nowe pytania i nowe propozycje dobrego życia Z punktu widzenia historyka filozofii, literatury czy kultury o ich aktualnej ważności stanowi nie tylko zdolność do podjęcia dialogu, ale też egzystencjalna wyobraźnia współczesnego czytelnika. Etykę, a w tym etykę chrześcijańską, należy rozumieć i uprawiać na wiele sposobów, tym samym starając się pokonać dwie zasadnicze trudności, jakie przed nią stoją. Myślę o takich procesach jak: utrata kontaktu ze zmieniającą się, całościową sytuacją człowieka oraz opór przed poszukiwaniem nowej, pogłębionej o doświadczenia współczesności formy wypowiedzi. Dodajmy, że etyka chrześcijańska wnosi do kultury pytania o transcendencję, o ostateczne przeznaczenie człowieka , o jego duchowość, a więc również o wolność i sumienie. Może dlatego credo tejże etyki wyraża się w pragnieniu metafizycznym.
O ile obecność etyki chrześcijańskiej w kulturze nie budzi wątpliwości, to wielu z nas oburza przychylność przedstawicieli tejże etyki okazywana publicznie konkretnym partiom, zwłaszcza tzw. konserwatywnym. „ W państwie – tłumaczy prof. prawa Andrzej Zoll-może obowiązywać tylko jeden system prawny i wiele systemów moralnych […] prawo nie może żądać heroizmu […] natomiast moralność może.” A jego syn, również profesor prawa dodaje” Kościół może mówić, jak należy postępować, jeżeli się jest osobą wierzącą, ale nie rozstrzygać czy kogoś karać. Prawo nie ocenia grzechu, ale nie można zaburzać spokoju społecznego.” ( Prawo i moralność. Zapętlenie, rozmowa z Andrzejem i Fryderykiem Zollowami, tekst A. Pawlicka,w; Newsweek, 18.12.2023-1. 01.2024, s38 i 39.) Jednym słowem wszystkich obowiązuje prawo stanowione w państwie, a normy zalecane przez Kościół dotyczą wiernych i są rozważane w kategoriach grzechu i zasługi. Niektórzy z etyków chrześcijańskich upatrują wrogów w tej części społeczeństwa, która nie zalicza się do wiernych córek i synów kościoła. Widać to wyraźnie w sporach o aborcję, o status osób homoseksualnych, o eutanazję itd. Postawy takie rzutują na społeczny i kulturowy odbiór etyki chrześcijańskiej z wielką szkodą dla jej istotnych, humanistycznych postulatów i idei. Była już o nich mowa, warto jednak podkreślić, że punktem odniesienia tej etyki i jej historycznym źródłem, nie jest Kościół jako instytucja religijna, ale egzystencjalne doświadczenie człowieka ujęte w kategoriach transcendentnych i immanentnych. W tym ujęciu kryją się teoretyczne i praktyczne możliwości tej etyki, która znajduje dla siebie dobry grunt w filozofii egzystencjalnej i jej różnych, współczesnych wariantach a także w sztuce i literaturze.
Powoływanie się na etykę chrześcijańską w polityce zawsze ma czysto instrumentalny cel, a jednocześnie jej obecność w życiu publicznym jest nie do przecenienia. Ponieważ wnosi ona do każdej dyskusji przekonanie o tym, że należy zachować jedność ludzkości jednocześnie szanując indywidualność każdego. Etyka nie daje odpowiedzi jak tego dokonać w konkretnym przypadku, ale wskazuje na ideał, wzorzec dobrego postępowania. W moim przekonaniu to, co wyróżnia tę etykę od innych koncepcji, to właśnie postulat, by ludzkość stanowiła jedność a każda jednostka mogła się rozwijać indywidualnie. W czasie globalnych kryzysów; klimatycznych, ekologicznych, finansowych wobec wojen i konfliktów, które obecnie mają miejsce, postulat ten ma zasadnicze znaczenie-stanowi zarówno klucz do zrozumienia źródeł tych kryzysów jak i do ich stopniowego rozwiązania ich w tych granicach, w jakich jest to możliwe. To, co niepokoi, to nasilająca się tendencja ze strony przedstawicieli etyki chrześcijańskiej do pewnej izolacji, do próby działania w ramach własnego kręgu ideologicznego. Taka postawa ,dodajmy, jest sprzeczna z duchem humanizmu chrześcijańskiego, który z istoty swojej nie dzieli, ale łączy etyków we wspólnym wysiłku poznania, zrozumienia i wyrażenia prawdy o człowieku i o jego przeznaczeniu.