„Prus opowiedział wyjątkową w literaturze europejskiej historię poszukiwania suwerenności jednostki, która traci pewność swojej ludzkiej tożsamości na rzecz funkcji narzuconych jej przez biologię, ekonomię i władzę.”(R. Koziołek, Dobrze się myśli literaturą, Wydaw. Czarne, Wołowiec 2022, s.46.)
Należę do grona czytelników zafascynowanych Lalką Prusa i jej kompozycją, fabułą, stylem i językiem, które pozwalają zarówno na poznanie tego, co w tej powieści jest realne jak i tego, co pozostaje otwarte dla wyobraźni czytelnika. Stwarza to podstawy do nieograniczonych ( prawie) możliwości interpretacyjnych Lalki, dla porządku wymienię te z nich, które są najbardziej powielane w podręcznikach szkolnych, w estetyce literackiej czy w adaptacjach filmowych. Traktuje się więc Lalkę jako realistyczny obraz epoki , jako jej miraż i satyrę, jako melodramat ( Wokulski-Łęcka), czy pogłębione studia społeczno-ekonomiczne. Przedstawia się ją jako powieść obyczajową, psychologiczną, kronikarską lub egzystencjalną. Każde z tych ujęć dotyczy innej i tej samej powieści, nie bacząc na te wszystkie klasyfikacje, czytelnik poznaje w Lalce ludzi, którzy zostali podwójnie sportretowani. Od strony ich życia wewnętrznego (myśli, uczucia, przeżycia) oraz od strony determinujących ich okoliczności i uwarunkowań społecznych. W tych wielowarstwowych opisach obecny jest duch epoki, który w różny sposób dotyka bohaterów powieści i wpływa na ich bardziej lub mniej świadome postawy i wybory. W każdej epoce pojawiają się jednostki, które próbują realizować własne pragnienia i ambicje, wykraczając poza standardy narzucone przez przypisane im funkcje społeczne. Wyjście poza te ramy umożliwiają zarówno pieniądze, jak i cele, płynące z ich osobistych pragnień. Wynikają one z pewnej wyobrażonej, wymyślonej wersji samego siebie, w przypadku Wokulskiego jest to podwójna wizja: naukowca lub narzeczonego Izabelli Łęckiej. Pragnienia te prowadzą do radykalnie różnego postrzegania siebie i swojego losu i tym samym głęboko przewartościowują jednostkowe życie. „Zawsze wracam do swego –szepnął (przyp. Wokulski) – ta myśl stała się już rodzajem momomamii.” Ten swoisty obłęd, który dotknął bohatera Lalki nie poddaje się racjonalizacji, co więcej jest on bardziej związany z nastrojem w rozumieniu Heideggera niż z uczuciami. Nastrój ten, przyjmując „władzę” nad postawą Wokulskiego, nadaje jego życiu jakiegoś nowego, osobistego znaczenia. Przestaje być tylko i wyłącznie przedstawicielem stanu kupieckiego ze swoją historią, a staje się kimś niezależnym, suwerennym wobec tej społecznej funkcji. Kupiec galanteryjny, nawet tej rangi co Wokulski, puls swojego życia zaczął mierzyć miarą wielkich romantyków. Trudno o zasadną odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście to romantycy winni są jego momomanii, czy też spowodował ją traf, przypadek? Tym niemniej wierny Rzecki, w swoich pamiętnikach (one same stanowią znakomitą powieść w powieści), przekazuje sprawozdania z przebiegu owego stanu, w jakim znalazł się Wokulski.
W świetle tych wszystkich jeszcze nieodkrytych, możliwych wyzwań, jakie niesie ze sobą ponowna lektura Lalki, zapytajmy się gdzie jest tutaj miejsce dla etyka? Jak już o tym wspomniałam dla mnie powieść ta wskazuje na to, jak ludzie pod wpływem różnych fantazmatów zmieniają swoje życie, przewartościowują je i znajdują swoje, życiowe cele. Uwzględniając współczesne kłopoty z zasadnością języka filozoficznego, można ostrożnie założyć, że owe cele, pochodzące z naszej wyobraźni, nadają jednostce pewną indywidualną tożsamość. Może ona okazać się albo niszcząca, destrukcyjna siłą, albo przynieść satysfakcję (artystyczną, egzystencjalną, badawczą itd.) Jest to możliwe pod warunkiem, że zostałaby zachowana (i w jakim stopniu świadomie kontrolowana) granica między własnym wyobrażeniem siebie a światem zewnętrznym. Tym samym, żyjąc w świecie, człowiek nadaje swojej egzystencji jakiś wewnętrzny cel, pochodzący z jego własnych pragnień. Jest on bliski heideggerowskiej koncepcji projektowania bycia, ale odnosi się bardziej do wyobraźni, do pytania o sens życia niż do wyboru fundamentalnego.
Na przykładzie Wokulskiego należy mówić o zależności, jaka zachodzi między owym celem, a determinacją, z jaką go realizował. Z pewnością w rachunku kupieckim zabiegi te uwieńczone zostały dodatnim saldem, ale w ludzkim omal nie skończyły się śmiercią samobójczą Wokulskiego. Warto raz jeszcze wsłuchać się w ten fragment Lalki, kiedy Prus pisze o swoim bohaterze „Uczuć swoich nie nazwałby miłością i w ogóle nie był pewny, czy dla oznaczenia ich istnieje w języku ludzkim odpowiedni wyraz. Czuł tylko, że stała się ona jakimś mistycznym punktem, w którym zbiegają się wszystkie jego wspomnienia, pragnienia i nadzieje, ogniskiem, bez którego życie nie miałoby stylu, a nawet sensu.”
W ten sposób dochodzimy do tej strony ludzkiego życia, która co prawda bardzo silnie wpływa na ludzkie wybory i działania, ale przynajmniej częściowo jest zasłonięta przed etykiem ścianą niewiedzy. Rzadko bywa, by ludzie całkowicie podporządkowali swoje życie owemu wyimaginowanemu celowi, zwykle zawierają z nim jakieś kompromisy. Może to właśnie ze względu na te fantazmatyczne cele i pragnienia etyka stanowi tak ważny aspekt życia ludzkiego, chociaż i nie poddaje się w pełni kryteriom racjonalnym? Ich źródeł należy raczej szukać w sokratejskim (a nie Kantowskim) moralnym imperatywie opartym na głosie wewnętrznym.