Filozofia i etyka kryminału
- Filozofia kryminału
Wstępne komentarze i wyjaśnienia
„ Filozofia dostarcza literaturze narzędzi do samozrozumienia, albowiem literatura sama z siebie nie jest w stanie dojść do niezbędnej autorefleksji. Z drugiej strony, filozofia chętnie zajmuje się literaturą, głównie dlatego, że może znaleźć tam to, czego sama nie posiada; albo literacką formę prezentacji, albo myśli głębsze od tych, które czysty rozum może wyprodukować. W pierwszym przypadku nie ma żadnych różnic między filozofią a literaturą; filozofia to literatura, literatura zaś to filozofia. W drugim-różnice te są starannie podtrzymywane: literatura to „inna” strona filozofii; filozofia to „inna” przestrzeń literatury.[…] filozofia i literatura traktowane są jako dwie modalności tego samego procesu, jakim jest twórczość.” (M.P. Markowski, Polityka wrażliwości. Wprowadzenie do humanistyki, Universitas, Kraków 2013, s.313.)
Problematyka, która chcę poruszyć w tym ostatnim wykładzie, nie została wprost rozwinięta w znanych mi licznych studiach, monografiach i opracowaniach. Z drugiej strony, prace te okazały się niezwykle pomocne przy projektowaniu treści tego tekstu, a zwłaszcza poruszonych zagadnień. Z czym związane są też trudności, wynikające z gąszcza teorii, analiz, twierdzeń, które albo się wykluczają albo w jakiś sposób powielają ten sam schemat rozumowania. Opierając się tylko na tym materiale można odbyć niekończącą się podróż przez zbiór pojęć, metod, poglądów, rozmaicie definiowanych kategorii i idei. Musiałam zatem dokonać wyboru między dwoma wersjami tego tekstu; pierwsza opiera się na gotowych materiałach, reprezentujących wiedzę o literaturze, kulturze, antropologii kulturowej, socjologii i filozofii literatury oraz druga, jaką jest próba przedstawienia własnego stanowiska. O ile ta pierwsza prowadzi do nakreślenia szerokiej panoramy stanowisk, charakterystycznych dla współcześnie rozwijanych nauk humanistycznych i społecznych, to druga zakłada subiektywną interpretację lektury, posiadanej wiedzy i intuicji. Próbowałam ten dylemat rozstrzygnąć na korzyść pierwszej wersji, która z każdą kolejną stroną zaczynała przypominać krótkie komentarze do cytatów z dzieł wybitnych specjalistów, których rozważania prowadziły do kolejnych nierozstrzygniętych kwestii, a te wymagały odwołania się do następnych pozycji. Zajmując się kryminałami mogłam przewidzieć, że ten radosny czas czytania i pisania przerwie niespodziewanie jakieś morderstwo, dokonane z ukrycia z bezwzględnymi okrucieństwem. Pod wpływem przypadku, chwili nieuwagi, nacisnęłam niewłaściwy klawisz i cały dokument zniknął, zapisany w jednej kopii. Przystępując do nowego opracowania związków etyki i filozofii z powieścią kryminalną, wybrałam wariant drugi i głównie w przypisach nawiążę do wybranych lektur. Mogę powtórzyć za komisarzem Bernardem Grossem, że stało się tak na skutek „ VIS MAJOR”.
Zacznę od kilku uwag, które nasunęły się podczas lektury powieści kryminalnych, pierwsza dotyczy schematu tych powieści, które decydują o ich specyfice oraz o ich modelowym czytelniku. Odkrycie zabójstwa prowadzi do wszczęcia śledztwa, które ma na celu zebranie dowodów, wykrycie sprawcy i motywów popełnionego przestępstwa. Fantazmat zagadki kryminalnej polega między innymi na logicznie uporządkowanej fabule, która tworzy spójną historię. Autorzy starają się ją uatrakcyjnić, wprowadzając wiele różnych, intrygujących postaci, przenosząc akcję w różne egzotyczne miejsca lub w niedostępne enklawy życia towarzyskiego czy biznesowego. Tutaj pole wyobraźni pisarskiej jest niczym nieograniczone oprócz reguł logiki podporządkowanej okolicznościom zbrodni i prowadzonemu śledztwu. Może dlatego Caillois porównuje kryminał do baśni, a Poe czy Kracauer[1] do traktatu filozoficznego. W baśni zły czarodziej zostaje ukarany i pozbawiony mocy, która przynosiła ludziom nieszczęścia. Traktaty filozoficzne pytają o to jak i dlaczego udzielają najlepszych poznawczo odpowiedzi. Baśń mów o winie i karze, o prawie i sprawiedliwości, o dobru, które pokonuje zło. Kryminał odczytany jako traktat filozoficzny jest przede wszystkim optymistyczną opowieścią o potędze ludzkiego rozumu ( indywidualnego i zespołowego), który potrafi odkryć mroczne tajemnice zbrodni. Dla mnie powieść kryminalna sprowadza się do przypowieści o złu, „czyli jak intelekt opuszcza świat, aby oddać się li tylko grze i jak społeczeństwo wprowadza z powrotem swoje problemy w igraszki rozumu”.[2] Ten długi tytuł został zapożyczony od Calilois’a-i inicjuje on dwa współczesne dyskursy, dotyczące kulturowego fenomenu[3], jakim jest popularność powieści kryminalnej. Pierwszy dyskurs jest związany z podstawowym problemem współczesności, jakim jest rosnące napięcie między różnorodnością interpretacji i medialnych komunikatów a potrzebą pewności, między chaosem wartości, idei i systemów a porządkiem, między otwartym dialogiem a fundamentalizmem[4]. Drugi znaczący moment dotyczy wprost swoistej ucieczki od niepewnej, płynnej rzeczywistości w świat kryminalnej fikcji, gdzie panuje wewnętrzny ład, chociaż powieść ta może wywołać dreszczyk grozy i przerażenia. W rezultacie tego pogłębiającego się rozdarcia ludzie tracą wiarę w racjonalny porządek świata, w jego przewidywalność i bezpieczeństwo. Ucieczka w fantazmat powieści kryminalnej pozwala połączyć ze sobą „utratę” wiary w oswojony świat z potrzebą przeżycia emocjonującej przygody, do której skutecznie przygotowuje nas rynek konsumencki. Biorąc pod uwagę ten stan niepewności i zagrożenia, można położyć nacisk na stronę poznawczą kryminału lub na jego rozrywkowo-emocjonujący charakter. Do tego dochodzą zmiany konwencji i praktyk społecznych, które zostają odnotowane w powieści kryminalnej, wpływając tym samym na jej zmieniające się formy. Jest to więc powieść na wskroś nowoczesna a zarazem osadzona w tradycyjnej ontologii i etyce, w których przyjmuje się że zło musi zostać rozpoznane, ocenione i unicestwione. Jego ofiary dopominają się o sprawiedliwe wyroki, a człowiek winny nie jest zawsze odpowiedzialny za swój zbrodniczy czyn. Dlatego tak ważna jest prawda o tym, kto jak i dlaczego dokonał zbrodni, ponieważ śledztwo ma dostarczyć wiarygodnych dowodów. Zło, sprawiedliwość, prawda pełnią podwójną rolę w kryminale; uzasadniają treść danej fabuły a zarazem nadają jej wiążący sens. Czytelnik bawi się w detektywa idąc po śladach zbrodni, nie opuszczając swojego ulubionego fotela. Baśń łatwo staje się wiec rozrywką, wręcz „produktem jednorazowego użytku” mniej lub bardziej wyrafinowanym i atrakcyjnym. „ Dlatego też podoba się na równi każdej publiczności i zaspakaja każdego czytelnika bardzo różne życzenia. Łączy uroki baśni […] z urokami badania, w którym bierze czynny udział .Rozbudza najróżniejsze wzruszenia, zwłaszcza zaś te, które wywołać najłatwiej, te więc które odpowiadają pierwotnym instynktom, zarazem jednak podniecą intelekt , który jednoczy i bierze górę. Zachwyca, opętuje, przynosi wytchnienie, sprawiając wrażenie postępu myśli, płodnej pracy, nagromadzonego wysiłku.”[5] Kryminały nie tylko reprezentują kulturę masową, ale przede wszystkim ją tworzy, powielają i rozszerzają na obszary innych gatunków literackich jak reportaż, dzienniki, kroniki, listy. Są w tej grupie powieści pozycje wyjątkowe, które przemyślnie łączą horror zbrodni z groteską, parodię z wysmakowanym opisem śledztwa jak to ma miejsce w „ Siódmej funkcji języka” Binet’a. Ze względu na rangę powieści kryminalnej i jej szeroki odbiór warto przyjrzeć się czytelnikom. Dlaczego sięgają po kryminały a to jest fenomen globalny, o znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i społecznym? Fakt, że informacje medialne o rzeczywiście popełnionych zbrodniach przekazywane są jak gotowe scenariusze powieści kryminalnych z pewnością nie jest przypadkowy. Jest więc zbrodnia, którą epatuje się czytelnika czy widza, są szeroko zakrojone i nagłośnione poszukiwania zabójcy, krąg podejrzanych, domysły, komunikaty z akcji przeprowadzonych przez policję ( często sprzeczne), wywiady ze znajomymi ofiary lub świadkami czy też osobami, które chcą za takie uchodzić, relacje rodziny. Wszystkie te komunikaty i alarmujące nagłówki mają na celu przyciągnięcie uwagi widza/czytelnika dopóki nie wybuchnie następna afera, sensacja, skandal. Historię zbrodni tworzy się czy raczej wymyśla, a nie odtwarza, ponieważ główny nacisk kładzie się na jej konsumpcję. A nie, jak łatwo się domyśleć, na jej rzeczywisty przebieg, do którego zresztą opinia publiczna ma ograniczony dostęp. Nie służy ona też próbie opisu zła , jakim jest zbrodnia , chodzi przede wszystkim o przekazanie medialnie sensacyjnej wiadomości. Douglas Preston, dziennikarz i autor bestsellerowych kryminałów wyznaje „Przez dwadzieścia lat pisania książek o morderstwach i przemocy próbowałem […]bez powodzenia zrozumieć istotę zła.”[6](Powszechność i popularność powieści i seriali kryminalnych niewątpliwie wpływa na percepcję widza/czytelnika, jego wyobraźnię i wrażliwość, czyli na kształtowanie modelowego czytelnika kryminałów. Co nie znaczy, że wszyscy zwolennicy tego podgatunku powieści czytają te same książki, tych samych autorów, wśród nich są miłośnicy kryminałów skandynawskich z ich szeroko zakrojonymi uwarunkowaniami społecznymi albo amerykańskich, koncentrujących się głównie na ludzkiej psychice. Inni czytelnicy są wierni ulubionym przez siebie autorom, cenią sobie sposób, w jaki ci pisarze łączą ze sobą zagadkę kryminalną, z intrygującą postacią inteligentnego detektywa czy komisarza z ciekawym, niekonwencjonalnym zapisem współczesności ( miasta, instytucji czy polityki, biznesu itp.) Przy tak różnych propozycjach wydawniczych i upodobaniach czytelniczych, co łączy ze sobą rzesze odbiorców tego rodzaju literatury? Sądzę, czy raczej śmiem twierdzić, że w przypadku tych powieści to nie autor decyduje o popularności kryminałów, ale czytelnik, owszem inspirowany w dużym stopniu medialnymi zapowiedziami i promocjami, ale to nie one tłumaczą dlaczego kryminały stały się tak popularne. Modne są szkoły pisania kryminałów, portale i blogi poświęcone kryminałom przeprowadza się ich rankingi, ogłasza króla i królową . To zjawisko ma charakter społeczny i kulturowy i z pewnością ma rację Andrzej Szahaj pisząc, że literatura jest ” […] zbiorem praktyk kulturowych identyfikowanych w określonej wspólnocie.[…] W tym sensie literatura to zespół konwencji , które mają swój sens tylko na gruncie określonej kultury , pojmowanej jako zbiór przekonań powszechnie podzielanych w danej wspólnocie, dotyczących ontologicznego, epistemologicznego i aksjologicznego wymiaru świata […]. W konwencje te wpisany jest mechanizm samoprzekraczania, który powoduje, że literatura podlega zmianom, zarówno w wymiarze treściowym jak i formalnym.”[7] Oprócz wspomnianych przez Szahaja przekonań, trzeba dodać pragnienia, które wypływają z tych samych źródeł, wzbogaconych o wyobraźnię społeczną[8], w ramach której ludzie projektują swoje życie w praktyce i w marzeniach. Te dwa światy mogą się od siebie radykalnie różnić, ponieważ zwykle reprezentują alternatywne sposoby istnienia, działania, bycia. Literatura obok filmu, seriali, muzyki ma duży udział w kształtowaniu tych alternatywnie możliwych wzorów życia, nie jest zatem rzeczą obojętna, jak czytamy, jak oglądamy seriale kryminalne. To „jak” odnosi się przede wszystkim do dwóch aktów-zrozumienia i interpretacji, które nie są wolne od przeżyć emocjonalnych, chociaż nie sprawdzają się do nich. Rozumienie dzieła literackiego jest efektem spotkania „ znaczenia tekstów literackich powstają dopiero w procesie czytania: są one produktem interakcji tekstu i czytelnika”[9], nie kryją się one w samym tekście, ale w specyficznym, konkretnym spotkaniu. Przypomina ono dialog, a nawet może stać się dialogiem między tekstem a czytelnikiem, umożliwiającym zarówno jego przeżycie jak i zrozumienie. Rozumienie, według N. Caroll, Carolla, opiera się na wiedzy konceptualnej, polega na pewnej” zdolności spostrzegania związków między przekonaniami, które już znamy.”[10] W ten sposób poznajemy lepiej pojęcia i zasady, ich znajomość ulega pewnemu rozszerzeniu i wysubtelnieniu, a więc rozumienie, jakie przynosi ze sobą literatura odsłania nowe znaczenia znanych już pojęć i np. zasad moralnych. Problematyzując je, poddajemy interpretacji zasób wiedzy na dany temat. Na przykład kiedy powieść kryminalną analizujemy pod kątem wartości lub postaw moralnie dopuszczalnych lub zabronionych, musimy rozróżnić dwa poziomy opisu wartości i wartościowania; moralny i etyczny. Ten pierwszy odnosi się do uznawanych w danej wspólnocie standardów postepowania, z ich marginesem mniej czy bardziej ambiwalentnych postaw. Moralność to temat przewodni badań na terenie filozofii i socjologii, a etyką interesują się oprócz filozofów także twórcy kultury, a w tym i literatury. To jedna z podstawowych kategorii używanych w humanistyce w obrębie wszystkich dziedzin, skupionych wokół etosu, logosu i patosu bycia człowiekiem[11]. Ogólnie przyjmuje się, że od tego jak pojmuje się i definiuje etykę wraz z jej zadaniami zależy, czy traktuje się ją jako kategorię wartościującą, oceniającą, czy jako narzędzie analizy tekstu czy też jako indywidualną refleksję moralną, wywołaną fabułą lektury. Ujęcia te nie są aż tak różne, jak by się to pozornie wydawało, w gruncie rzeczy mówmy wciąż o tej samej etyce, którą w praktyce zajmował się Sokrates a teoretycznie rozwinął ją Arystoteles, dzisiaj powołujemy się głównie na Kanta i Levinasa, by wyjaśnić czym jest i czym może stać się etyka. Do tej problematyki nawiązuje kolejna uwaga, która dotyczy rozmaitych form powieści kryminalnych, ich stylu, poruszonych wątków, uwarunkowań społecznych i procedur obowiązujących w takich instytucjach jak: policja, prokuratora, zespoły techniczne czy medycyna sądowa. Kryminał, niezależnie od tego, kiedy i gdzie przebiega jego akcja, jest zawsze skierowany do współczesnego odbiorcy, jego wyobraźni, doświadczenia, emocji i wiedzy. Więź między pisarzem a czytelnikiem jest zaprogramowana w samej konwencji powieści kryminalnej i ma szerszy zakres, bo czytelnik – zaangażowany emocjonalnie i poznawczo w przebieg śledztwa- tworzy i odtwarza historię domysłów, odgadując jak, dlaczego i kto zabił. Zdaniem Eco kryminały są czytane ze względu na tę sferę domysłów[12], które z czytelnika czynią współautora danej powieści. Modelowego czytelnika wtórnie interesuje rozwiązanie zagadki kryminalnej czy postać komisarza czy detektywa opisana wraz z jego bulwersującym życiem prywatnym. Historia domysłów pozwala na użycie wielu metafor, z tego labirynt[13] wydaje się najbardziej efektywny. Labirynt prowadzi w ciemności do światła, po drodze się rozdwajając, niektóre boczne korytarze są ślepe inne zostały zamknięte, trzeba prawie po omacku szukać właściwych korytarzy.
Te wstępne uwagi, komentarze i wyjaśnienia można byłoby znacznie rozszerzyć, ale nie jestem pewna, czy jest to właściwa droga zbliżenia się do głównego wątku, jakim jest filozofia i etyka w powieści kryminalnej. Poniżej spróbuję zarysować pewien jego projekt , zdając sobie sprawę z tego, że można problematykę tę inaczej opracować np. odnosząc ją do konkretnej koncepcji czy teorii filozoficznej lub antropologicznej. Istotny jest więc wybór miejsca, z którego widzi się, opisuje i analizuje dane zagadnienie. W tym przypadku jest nim dialog , który przebiega na różnych poziomach wrażliwości humanistycznej. Dialog między tekstem a czytelnikiem, między odbiorcą sztuki a jej treścią, dialog między autorem a narratorem, dialog wewnętrzny itd. Uczestnicy dialogu podnoszą kwestie czy raczej je spostrzegają , próbują je wspólnie dociekać i zrozumieć, co może prowadzić zarówno do porozumienia jak i do sprzeciwu. Dociekanie jest procesem[14] otwartym na różne formy dialogu, rozwijane w humanistyce. Nowoczesna humanistyka łączy ze sobą etykę z literaturą na trzech poziomach dialogu: 1.rozumienia indywidualnego i zbiorowego losu ludzkiego, 2.wnikania w sens ludzkiej egzystencji i jej wielorakie odniesienia do dobra i zła, do wartości i norm, do życia i śmierci, do ludzi i do Boga, 3. dociekań prowadzonych w obrębie pytań powszednich i kwestii ostatecznych. Odwołując się do humanistyki staram się połączyć ze sobą własne doświadczenie czytelnicze z rozumiejącą funkcją etyki, które ujawniają się w dialogu.
2. Etyka w powieści kryminalnej
„ Literaturą zajmujemy się dlatego, że dostarcza nam ona rozmaitych scenariuszy egzystencjalnych. Nie w tym rzecz, że literatura mówi nam „jak żyć, lecz w tym, że pokazuje nam więcej niż wiemy, więcej niż możemy sobie wyobrazić, więcej niż możemy zrozumieć.” ( M. P. Markowski, dz. cyt., s.214),
Etyka w powieści kryminalnej
Etyka jako forma refleksji pojawia się w związku z jakimś wydarzeniem, działaniem, postawą czy tekstem, w którym zostały one opisane. Powieść kryminalna opowiada o nich w związku z dokonaną zbrodnią, wybierając taką formę narracji, która by logicznie wiązała ze sobą wydarzenia, postaci i procedury, towarzyszące śledztwu. Współczesne badania nad narracją obejmują jej kulturowe funkcje poznawcze, ontologiczne jak etyczne. Dotyczą one formy, struktury i znaczenia tekstu, przy tym jego wymiar etyczny analizowany jest po kątem specyfiki samej fabuły i opisanych w niej wydarzeń. [15] To jedna z możliwości ujęcia wartości etycznych w związku z narracją powieści kryminalnej. W rozważaniach nad narracyjną strukturą tekstu etyka jest rozumiana jako kategoria określona kulturowo. W proponowanym przeze mnie ujęciu chodzi o formę dialogu między tekstem a czytelnikiem, rodzaj ścisłej interakcji, w ramach której możliwe staje się etyczne dociekanie. Wywołane i wynikające z takiej konfrontacyjnej lektury powieści kryminalnej, która prowadzi do zmiany przekonań, ocen, sposobów spostrzegania tego, co moralne. Wspomniane przekonania odnoszą się zarówno do etycznej teorii jak i praktyki, a więc do rozumienia i działania, wyobraźni i indywidualnej wrażliwości. Istnieje przy tym różnica między ujęciem literatury jako jednego ze źródeł poznania moralnego a jej subwersywnej interpretacji[16]. Taki wgląd w tekst nie prowadzi do ani do relatywizmu moralności ani do jej zanegowania, odrzucenia. Przeciwnie, jak pisał Markowski, literatura stwarza okazję, by więcej zrozumieć, więcej przeżyć i doświadczyć, a przede wszystkim nauczyć się dostrzegać złożoność sytuacji moralnych. Dąbrowski odwołuje się do aporetyczności etyki tkwiącej w wyborze, który przebiega miedzy różnymi racjami i różnymi wartościami. Z tego powodu etyka jest osadzona w dialogu, a ściślej ten aspekt etyki, który mnie interesuje w związku z literaturą, otwarty jest na spotkanie z tym co, inne, nietożsame a więc m.in. z literaturą .Powieść kryminalna staje się więc stroną spotkania i dialogu z czytelnikiem, który gotowy jest w nim uczestniczyć, by wczuć się w inną rzeczywistość i w sposób, w jaki jest ona reprezentowana w tekście. Przy pomocy działań, sytuacji, postaw, wyborów- powiązań, jakie zachodzą między nimi, które wzbudzają w czytelniku gniew, oburzenie lub aprobatę czy podziw. Te emocjonalne powidoki inspirują namysł nad kondycją zła, społeczeństwa, człowieka, nad losem i przypadkiem, nad enigmatycznością kary i wątpliwą winą. Czy emocjonalne doznania i snute etyczne refleksje nad tekstem literackim nie są jedynie formą gry, którą ochoczo czytelnik podejmuje, bo wie, że ma do czynienia z fikcją literacką? Przeciwnie, wydaje się, że fikcja otwiera drogę do prawdopodobnych zdarzeń, otwiera wyobraźnię czytelnika na odkrywanie nowych doświadczeń, wykroczenia (transgresji) poza znany świat[17]. Zanim przejdę do konkretnych, etycznych dociekań, jakie pojawiają si się wraz z lekturą kryminałów, to warto przypomnieć o projekcie Mieczysława Dąbrowskiego krytyki etycznej[18]. Stanowi on ogniwo pośrednie między filozofią, etyką a literaturą i jej odbiorcą. Ponieważ autor przyjmuje, że jedyną etyczną miarą tekstu jest wybór/ opowiedzenie się za jedną z kilku opcji tj. widzenia i wartościowania, poznania i normowania. Każdy taki wybór wymaga z jednej strony uświadomienia sobie jak różne racje stoją za każdą z możliwych opcji jak również tego, że wybierając jedną z nich, decydujemy o sobie, o tym kim chcemy być dla siebie i innych. Wspomniany projekt krytyki etycznej zakłada więc, że etyka nie sprowadza się do jakiś schematów działania czy systemów norm i wartości, a tym samym nie odwołuje się do uniwersalnych reguł.[19] To odbiorca nadaje jej znaczenie przez dokonanie aktu wyboru, a więc problematyzuje zastaną rzeczywistość każdy taki akt jest formą akceptacji jednej z możliwych odpowiedzi, a odrzuceniem pozostałych. W przypadku takiej swobodnej lektury, jaką jest powieść kryminalna, interakcja tekstu z czytelnikiem jest szczególnie intensywna. A dostrzeżenie kilku opcji jest już efektem dociekania, który konsekwentnie prowadzi albo do wyboru jednej z nich albo do prowadzenia dialogu między nimi. Ta ostatnia uwaga wykracza poza stanowisko Dąbrowskiego, który znaczenie etyczności upatruje tylko w wyborze, tymczasem ja postuluję taką formę dialogu czytelnika z tekstem, która w swoich intencjach zbliża się do strategii subwertywnych lektur. Nie musimy dokonywać wyborów, by uświadomić sobie że nasze etyczne przekonania podlegają zmianie, trzeba je zatem rozszerzyć i pogłębić, poddać w wątpliwość. Nie dlatego, że są one błędne czy fałszywe, ale ograniczone przez pewnie schemat rozumienia. W konfrontacji z tekstem schemat ten albo ulega rozkładowi albo domaga się modernizacji, ponieważ rozumiejące spotkanie z tekstem prowadzi do nieoczekiwanego odkrycia innej, nieznanej strony ludzkich doświadczeń. Wraz z refleksją nad nimi przemianie podlega nie tylko rozumienie tego, co dobre i tego, co złe, ale przede wszystkim świadomość tego, że etyka spełnia się w tej refleksji jako otwarta przestrzeń dialogu. W tym znaczeniu każdy wybór staje się treścią i przedmiotem dialogu, a kultura umożliwia jego interpretację uzależnioną od zbioru uznawanych praktyk w danej wspólnocie. Dodać należy, a właściwie przypomnieć o tym, że powieści kryminalne z jednej strony są bardzo podatne na kwestie etyczne, a z drugiej bardzo oporne. Podatność ta tkwi już w samej fabule kryminału, który opowiada o zbrodni , o tym kto i dlaczego jej dokonał oraz o śledztwie prowadzonym w tej sprawie . Antagonizm miedzy dobrem a złem stanowi punkt wyjścia dla wszystkich wydarzeń i działań postaw, jakie składają się na fabułę kryminału. Przy tym dobro i zło pojawia się w trzech, różnych symbolicznych osłonach : jako pierwotne arche, nie wymagające uzasadnienia, jako idee określające ład prawny i społeczny/ kontra przestępstwo i bezprawie oraz jako wartości spersonifikowane, reprezentowane przez zbrodniarza i komisarza czy detektywa. Opowieść kryminalna sprowadza się zatem do walki dobra ze złem, czyli porządku, bezpieczeństwa i sprawiedliwości z przemocą, anarchią. Skąd zatem pochodzi ten opór przeciwko wszelkiej moralnej ocenie kryminałów, które we współczesnej wersji stają się coraz bardziej „drapieżne”, coraz częściej dominują w nich przerażające opisy tortur, gwałtów i szaleństwa. Co znajduje pełną akceptację ze strony czytelników, którzy szukają wciąż nowych, bardziej przerażających opowieści. Kryminał ma budzić silne emocje, pobudzać, wstrząsać ; jednym słowem tak opętać wyobraźnię i zmysły czytelnika, by poszedł tropem zagadki kryminalnej i tym samym oddał się beztroskiej zabawie .Jaką rolę w tej zabawie czy igraszkach rozumu- jak chce Coillias- odgrywa moralność w jej najbardziej podstawowych zasadach takich jak nie zabijaj, nie krzywdź siebie i innych? Można jej przypisać podwójną rolę, o tej pierwszej była już mowa, ta druga wiąże się z eksplozją gwałtu i przemocy, charakterystyczną dla współczesnych kryminałów. Sytuacja zatem przedstawia się paradoksalnie; w walce dobra ze złem przede wszystkim pokazuje się najbardziej wymyślne formy bestialstwa, w taki sposób odpowiadając na oczekiwania sporej grupy czytelników[20]. Zagadki intelektualne, domysły czy metodycznie prowadzone śledztwa przestają pełnić rolę rozrywki dla znudzonego widza/czytelnika, który ma do dyspozycji dziesiątki seriali kryminalnych i kilkaset wydanych w jednym roku nowych tytułów powieści z tego kręgu. Etyczność powieści kryminalnych odnosi się do pewnego dialogicznego spotkania z tekstem , można mówić w tym przypadku o metapoziomie. Ten rodzaj lektury wymaga od czytelnika zarówno wrażliwości jak i zdolności do szerszych, bardziej abstrakcyjnych dociekań, które odnoszą się nowych, zaskakujących sytuacji i sprowokowanych przez nie wydarzeń. Z nich też wyłaniają zespoły pytań[21], które domagają się rozszerzonej refleksji etycznej
Kto może zostać mordercą?
1) Czy każdy może zostać mordercą? Czy istnieje typ ludzi, którzy szczególnie predysponowani są do popełnienia przestępstwa? Czy jeśli byśmy potrafili skanować mózg przyszłego zabójcy, mamy prawo temu zdarzeniu zapobiec, przy pomocy środków, na które zezwala prawo?
Kto jest winien popełnionej zbrodni?
2)Czy można zostać mordercą pod wpływem trafu moralnego, wbrew swojej woli? Czy ten, kto zabił jest zawsze winny? Czy można oskarżyć społeczeństwo ( lub jakąś jego grupę np. polityczną czy religijną ) o morderstwa popełnione w jego imieniu przez fanatyka czy urzędnika państwowego? Czy motywy zbrodni wpływają na zakres winy? Czy można zatuszować zbrodnię w imię dobra społecznego, czy dobrego imienia jakieś grupy zawodowej ( np. policji czy wojska)?
Czy walcząc ze złem trzeba samemu popełniać zło?
3) Czy można działać niezgodnie z prawem, broniąc społeczeństwo przed np. seryjnymi mordercami? Czy można kierować się tzw. ludowym poczuciem sprawiedliwości i w jego imieniu samemu karać przestępców, oceniając prawo jako zbyt pobłażliwe dla okrutnych morderców lub też wiedząc, że nie poniosą oni kary ze względu np. na panujący system korupcyjny?
Sprawiedliwy wyrok?
4. Czy kara za wielokrotne morderstwa dokonane na bezbronnych ludziach jest w ogóle jest możliwa? Jeśli zdolny adwokat jest w stanie wybronić najgorszego przestępcę i doprowadzić do jego uniewinnienia, to czym są sprawiedliwe wyroki? Publiczną farsą, przypadkiem czy ideą? Jakie racje i dowody przemawiają za sprawiedliwym czyli słusznym wyrokiem? Wiara w sprawiedliwość, niezależnie od wszystkich „potknięć” systemu sprawiedliwości stanowi zarówno mit jak i ważny społecznie czynnik stabilizujący.
Horrory, thrillery i kryminały –czy to tylko rozrywka?
5.Kryminały w ich różnych wersjach i odmianach przede wszystkim są tekstem literackim i reprezentują bardzo różny, estetyczny poziom. Autorzy zwykle chcą skupić uwagę czytelnika/ widza/ gracza na trzech wątkach: zbrodni, śledztwie i komisarzu wzgl. detektywie. Wartości estetyczne , wartości poznawcze i etyczne albo powieści nadają głębszy, społeczno-obyczajowy lub egzystencjalny sens albo sprowadzają ją do poziomu tabloidu. Dynamika, tajemniczość, bogactwo szczegółów, współczesne wizerunki miast i miejsc powszechnie znanych i odwiedzanych obok fikcyjnych postaci i złożonej fabuły sprawiają podwójne wrażenie: świata oswojonego i świata egzotycznego, nieznanego. Reprezentowanego przez labirynty, które prowadzą do nas, naszego wewnętrznego rozbicia aż do rozregulowanego świata, w którym wszystko jest możliwe, a nic nie jest pewne. Przy takim stanie rozchwiania wszystkiego, kryminały stają się jednocześnie fikcyjnym doświadczeniem społecznym i indywidualnym jak i popularną rozrywką ( a może ucieczką?).Z punktu widzenia literatury powieści te – ze względu na rynek czytelniczy i wydawniczy-poddają się wszelkim multimodalnym eksperymentom, poruszają wszystkie możliwe problemy i współczesne zagadnienia z rozmaitej perspektywy: jak to ma miejsce w Imieniu Róży U. Eco, Siódmej funkcji języka L. Binet”a czy cyklu Millenium Siega Larsona. Ich wkład w kształtowanie przekonań i wrażliwości etycznej czytelnika zależy od tego, czy bardziej nas kusi akcja czy sam tekst. Jego dialogowa transformacja otwiera serię problemów, dociekanie których nie prowadzi do ostatecznych konkluzji. W tym polu interakcji czytelnika z tekstem podstawowe dylematy dotyczą tego-kim jest morderca-człowiekiem takim jak my czy kimś innym- motywy i dowody zbrodni a wina; czy wszyscy jesteśmy winni ( w różnym zakresie) popełnionego morderstwa-czym jest sprawiedliwa kara czy jej znaczenie moralne, etyczne i prawne nie prowadzi do zasadniczej sprzeczności? Kto jest winien czy ten kto zabił czy ten, kto go pchnął do tej zbrodni np. szantażując czy kusząc. W etyce mówimy o sprawczości , ale też o motywach, intencji i wyborze. A jaką rolę w tych zbrodniach odgrywa traf moralny, który wbrew intencjom sprawcy, może go doprowadzić nawet do zabicia? Jeśli przyjmiemy, że wszyscy jesteśmy potencjalnymi mordercami, to jak karać tych, którzy się nimi stali? Kryminały często pokazują , że jak małe, codziennie tolerowane zło ( zazdrość, nienawiść, gniew, zemsta) kulminuje się w aktach zbrodni. Czy tak właśnie objawia się nasza kruchość i słabość? Autorzy kryminałów przekonują swoich czytelników, że zło dotyka nie tylko morderców, ale też tych, którzy ich ścigają nie tylko dlatego, że sprawcy tych najgorszych przestępstw są inteligentni i nieuchwytni, ale że widok ich ofiar i znajomość ich historii pozbywa śledczych złudzeń co do ludzkiej, wrodzonej dobroci i niewinności. Kryminały nas ostrzegają przed złem, które nie ma twarzy ani ciała[22], nie z nim więc walczą komisarze, ale ze złymi ludźmi. Wracamy więc do tej najważniejszej kwestii: skąd przychodzą do nas ci źli ludzie? Czy Arystotelesowska kwalifikacja ludzkich charakterów na bestialskie i nikczemne jest wciąż aktualna? Powieści kryminalne wskazują na różne, ukryte zaburzenia indywidualnej i zbiorowej psychiki, które mają swoje liczne źródła w traumach okresu dojrzewania, w dzieciństwie, w środowisku, w wykluczaniu, w losach emigrantów itd. Nie ma więc ani jednej miary zła ani jednej kwalifikacji złego człowieka ani jednej diagnozy, która by objęła tłum szaleńców, desperatów, mścicieli, psychopatów. Są natomiast enklawy zbrodni, miejsca, w których ludzie czują się osaczeni, samotni, wyklęci, zamknięci w dzielnicach slumsów albo w willowych osiedlach, gdzie za wysokimi murami ktoś nad kimś się znęca, ktoś kimś pogardza. Kryminalne opowieści czy reportaże pokazują zwykle naszą drugą stronę życia, ukrytą przed innymi, gdzie dochodzi do degradacji wszystkich istotnych więzi międzyludzkich i społecznych. To jedna z dominujących cech złego, który staje się zagrożeniem dla wszystkich i wszystkich traktuje jako swoje potencjalne ofiary.
Kryminał nie zbliża nas do prawdy o złu, on tylko bezustannie krąży wokół tego tematu ,dobierając tak wątki i konstruując fabułę w taki sposób, który czytelnik najbardziej lubi i ceni. Może właśnie dlatego powieść kryminalna dotyka tak wielu zagadnień bliskich filozofii i etyki, jednocześnie żadnego z nich nie rozwiązując. Zajmowanie się złem i nadanie mu fikcyjnej historii, jaka kryje się za każdą opisaną zbrodnią, wymaga przyjęcia trzech założeń a priori; dobro i zło to zasady pierwotne ( arche), walka ze złem opiera się na dedukcyjnych zdolnościach ludzkiego umysłu i auto determinacji prowadzącego śledztwo oraz oskarżenie kogoś wymaga zebrania dowodów i znajomości motywów sprawcy, jednym słowem prawdy. Dobro ( sprawiedliwość), zło ( zbrodnia), prawda ( dowody) to trzy mocne filary, wokół których rozwija się historia domysłów i dociekania, między innymi tych, które zostały omówione w tym tekście.
Ostatnia kwestia, pozostająca na marginesie pozostałych, związana jest z pytaniem; czy trzeba czytać kryminały, by więcej zrozumieć i więcej doświadczyć naszej współczesności? Nie wydaje mi się, żeby sprawę tę traktować tak imperatywnie, z pewnością jednak lektura wybranych kryminałów może okazać się nie tylko przyjemna i wciągająca, ale również wartościowa pod względem poznawczym[23]. Ja wybrałam ten moment, w którym komunikacja między tekstem a mną-czytelnikiem opiera się na dialogu, co znacznie zawęża percepcję, a rozszerza wrażliwość na te sytuacje i wydarzenia, w których tekst przenosi ( transmituje) pewne hipotezy, które stanowią przedmiot wspólnych dociekań. Nie chodzi przy tym o zamianę ról i wczucie się w stany bohaterów, ale o to jakie znaczenie znajdujemy w tekście, czy ściślej jakie znaczenie jest w ogóle możliwe. Sens życia, sens zbrodni, sens wyroków zawierają szereg pytań, które zmuszają do rewizji przekonań opartych o proste schematy. Pisząc o tym, że literatura to obietnica spotkania i dialogu chciałabym podkreślić dwa fakty, że to tylko obietnica, która nie musi się spełnić oraz że to aż obietnica, otwierająca drogę do lepszego poznania siebie i innych.
[1] „Kracauer pragnie posłużyć się kryminałem jako kluczem do filozoficznego ujęcia współczesnego społeczeństwa i współczesnej kondycji człowieka. […] Pisze Kracauer” Tak jak detektyw odkrywa tajemnicę ukrytą między ludźmi, powieść detektywistyczna odsłania w medium estetycznym tajemnicę odrealnionego społeczeństwa i zaludniających go, pozbawionych substancji marionetek.”, w:;Literatura kryminalna. Na tropie źródeł, pod red. A. Gemry, Wydaw. emg, Kraków 2015, s.171i 173 .
[2] Zob.R. Caillois, Odpowiedzialność i styl. Eseje o formach wyobraźni, wybór M. Żurawski, przeł. J. Błoński, K. Dolatowska, A. Frybesowa,L. Kukulski, J.Lisowski, Wstęp J.Błoński, Posłowie T. Swoboda, PIW, Warszawa 2019, s.143-179.
[3] Fenomen ten ,ma zasięg ogólnoświatowy i tłumaczy się go w trojaki sposób: jako formę ucieczki od męczącej i „dusznej” rzeczywistości w świat fanatzmatu zbrodni, jako ten rodzaj rozrywki, który stanowi igraszkę dla intelektu powiązaną z emocjami oraz jako pewną rekompensatę za zło, które nas prześladuje w świecie i wobec którego jesteśmy bezradni ( wojny, konflikty, choroby, cierpienia, bieda, bezrobocie). Kryminał jest opowieścią o pokonaniu zła, po długiej, wyczerpującej i niebezpiecznej wędrówce przez labirynty. Historią domysłów, błędów i pułapek, jaki rozum zastawia na siebie. W tej grze ratio z wrażeniami i odczuciami uczestniczą czytelnicy, co z pewnością wpływa na popularność tych powieści-są one pisane dla czytelnika, ale też czytelnik je współtworzy. Wielki wybór form tych powieści, ich treści, sposobów prowadzenia narracji, ulubionych detektywów itd. sprawia, że czytelnicy kryminałów zawsze znajdą dla siebie odpowiednią lekturą.. Zob Literatura popularna.t.3, Kryminał, praca zbiorowa. pod redakcją E. Bartoś i K. Niesporek, Wydaw. UŚ, Katowice 2019
[4] „Podstawowy problem, jaki [..]się odsłania, tkwi w pęknięciu między świadomością rozproszenia , fragmentacji, odpryskowości współczesnej egzystencji, a poszukiwaniem form integrujących”., A. Łebkowska, Narracja, w; Kulturowa teoria literatury. Główne pojęcia i problemy, pod red .M.P. Markowski, R. Nycz, Universitas, Kraków 2010, s.193.
[5] R. Caillois, Powieść kryminalna, czyli jak intelekt opuszcza świat, aby oddać się li tylko grze, i jak społeczeństwo wprowadza z powrotem swe problemy w igraszki umysłu, s.176.
[6] D.Preston, M.Spezi, Potwór z Florencji. Śledztwo w sprawie seryjnego mordercy, przeł. Kaja Gucio, Wydaw. Czarne, Wołowiec 2023, s.251.
[7] A. Szahaj, O interpretacji, Universitas, Kraków2014, s.90.
[8] To pojęcie jest dzisiaj szeroko używane przez filozofów, kulturoznawców, badaczy literatury i socjologów, z wielu prób definicji wyobraźni społecznej wybrałam tę, którą opracował Ch. Taylor, mimo że nie została w nim wyraźnie zaznaczona rola mediów, zwłaszcza elektronicznych.” Imaginarium społeczne to coś szerszego i głębszego niż schematy intelektualne,[…]. […] to sposoby, w jaki ludzie wyobrażają sobie swoją społeczną egzystencję, jak przystosowują się do innych, jak toczą się sprawy między nimi a bliźnimi; to także oczekiwania, które zwykle się spełniają, oraz głębsze normatywne koncepcje i obrazy, leżące u ich podstaw. [..] To z kolei otwiera przed nami szersze perspektywy na to, jak rozumiemy nasze miejsce w czasie i w przestrzeni-nasz stosunek do innych narodów i ludów […]-jak również nasze miejsce w historii, w narracji o stawaniu się […].”w; Ch. Taylor, Nowoczesne imaginarium społeczne, przeł .A. Puchejda, K. Szymaniak, Kraków 2010, s.37 i 43.
[9] W. Iser,.Apelacyjna struktura tekstu, tłum. W. Balik, w:Współczesna myśl literoznawcza w Republice Federalnej Niemiec, wyb., oprac. i wstęp H. Orłowski, Warszawa 1986, s.205. Podaję za A. Szahaj, dz.cyt., s.17.
[10] zob. N. Caroll, Filozofia sztuki masowej, przeł. M .Przylipiak, Gdańsk 2011, s.318.
[11] „ I to jest […]właściwy obszar nauk humanistycznych. Logos odsyła do pojęciowego konceptuarium, za pomocą którego radzimy sobie z nieporządkiem świata, ethos- do określenia własnego miejsca w tym świecie, pathos zaś- do sfery afektywnej, za pomocą której świat staje się nam bliski. Gdy tylko ten ścisły związek bywa naruszany i dochodzi do wyrugowania lun przesłonięcia któregokolwiek z tych wymiarów ludzkiej egzystencji, nauki humanistyczne natychmiast sprzeniewierzają się sobie samym.”, M.P .Markowski, dz .cyt., s.53.Z przywołaniem tej życiowej mądrości, niezbędnej do wartościowania własnego życia związana jest ewolucja, a być może że rewolucja, jaka zaszła w etyce. Radykalnej zmianie uległ jej kontekst polityczno-prawny, społeczny i kulturowy, a to znaczy, że wojny plemienne prowadzone przez polityków głównie za pomocą mediów zniszczyły wspólnotę i jej symboliczną, jednoczącą pamięć, podważyły też powszechność standardów moralnych. Plemiona praktykują je na swój własny użytek i traktując je jako broń przeciwko swoim „wrogom”. Współczesne technologie komunikacyjne stały się doskonałymi narzędziami do fałszowania, dezinformowania i ogłupiania. Tym samym refleksja etyczna została pozbawiona ram i rzeczywistych fundamentów, z udziałem i bez udziału rozumu dysponujemy pustymi ideami moralnymi i ślepymi wartościami. Wymownym przykładem jest idea bliźniego czy ludzkiej godności, której na co dzień przeciwstawia się figurę obcego, innego, uchodźcy. Oni nie są traktowani jak nasi bliźni nie respektuje się też ich godności sprowadzając np .uchodźców do roli przedmiotów lub plag, nawiedzających ludzkość. Etyka życiowej mądrości oparta na logosie, ethosie i pathosie jest ta propozycją, dzięki której etyka nie traci swojego związku z losem człowieka ( każdego człowieka) i z rzeczywistością ( każdą jej wersją), w której żyje.
[12] „ Moim zdaniem-wyznaje Eco- w Dopiskach na marginesie Imienia róży”-ludzie lubią kryminały nie dlatego że są tam trupy zamordowanych, ani dlatego że sławi się w nich triumf końcowego ładu […] . Rzecz w tym, że powieść kryminalna przedstawia w stanie czystym historię domysłów.”, [w:]U. Eco, Imię róży przeł. A. Szymanowski, PIW, Warszawa 1987, s.612.
[13] J.w., s.613. Wyjaśnia Eco” Abstrakcyjnym modelem domyślania się jest labirynt. Mamy jednak trzy tryby labiryntu.[…]Przestrzeń domysłów jest przestrzenią o strukturze kłącza. ”
[14] W sferze dialogu dociekania wymagają dodatkowego komponentu jakim jest ironia, zabarwiona autoironią ze względu na koniczną swobodę wypowiedzi jak również wspólne dążenie do prawdy; „Tylko w ten sposób można przekonać rozmówcę, że obie strony uczestniczą w tym samym procesie dociekania.”, [w] R. Piłat, O rozsądku i jego szaleństwach, PWN, Warszawa 2019, s.158
[15] „{..] proza współczesna obnaża [..] wymiar etyczny działań opowiadających od wyboru perspektywy narracyjnej poczynając, poprzez rodzaj selekcji zdarzeń, a na ich układzie kończąc.”, [w:] Kulturowa teoria literatury, dz. cyt. s.202.
.
[16] P. Dybel„umieszczenia danego przekonania, teorii czy działania w całkiem nowym, nieoczekiwanym dla nich kontekście, dzięki czemu ich dotychczasowe ujęcia są[…] konfrontowane z nowym dla nich spojrzeniem.”, Lektury subwersywne. Filozoficzne eseje o literaturze i sztuce. Kant, Derrida, Lacan, Freud i inni, Universitas, Kraków 2022, s.12
[17]„w odróżnieniu od naukowych fikcji- te fikcje „odkrywające” ( eksploracyjne) transgresywnie przekraczają i rozszerzają wszelkie porządki przeszłe i teraźniejsze, antycypując zatem przyszłe możliwości. Literatura staje się tutaj świadectwem ludzkiego dążenia do transgresji […] zapewnia poczucie bezpieczeństwa płynące z władzy tworzenia nowych znaczeń i odkrywania nieprzewidywalnych możliwości.”, R. Nycz, Od teorii nowoczesnej do poetyki doświadczenia, [w;]Kulturowa teoria rzeczywistości. Poetyki, Problematyki, Interpretacje, pod red. T. Walas, R. Nycz, Universitas, Kraków2012, s.38.
[18] M. Dąbrowski, Projekt krytyki etycznej. Studia i szkice literackie, Universitas, Kraków 2005.
[19] „W obliczu bowiem prawdy, iż nie ma tekstu ani znaczenia uniwersalnego, lecz tylko te, które, które powstają w każdorazowej lekturze, i wobec innego przeświadczenia, które mówi, że nie da się dowieść „co autor miał na myśli”-pozostaje jedynie ukazać, co i jak dany tekst znaczy dla mnie.”, j. w., s.29.
[20] „[…] prezentowaniu przemocy, okrucieństwa, aktów barbarzyństwa, zbrodni, bestialstwa w specyficzny, bo pozbawiony jakiegokolwiek kontekstu moralnego sposób. Obrazy i przedstawienia przemocy oraz okrucieństwa nie są traktowane jako fragment umoralniającej powieści […], ale jako element ubarwiający rozrywkowe przedstawienie jako integralny i niezbędny warunek przyciągnięcia uwagi współczesnego widza i konsumenta.”, M. Krajewski, Kultury kultury popularnej, Poznań 2005, s.126.
[21] W poprzednich 14 wykładach starałam się o to, by z fabuły danego kryminału ew. z charakterystyki postaci odczytać kwestie etyczne w formie pytań, wątpliwości czy pod kątem ich złożoności. Takie dociekania nie prowadzą do żadnych twierdzeń, one jedynie uwrażliwiają na rozmaite konteksty, uwarunkowania jak również wpływają na zmianę przekonań.
[22] Nabrałem przekonania, że , [..] niepojętność zła może stanowić jedną z jego podstawowych cech .Nie możesz spojrzeć złu w twarz, ono nie ma twarzy. Nie ma ciała, nie ma kości, nie ma krwi.”, [w;]D. Preston, M. Spezi, dz. cyt., s.251.
[23] „ Spotkanie z literaturą piękną to spotkanie z realnymi wartościami moralnymi- w kształcie życia nasyconego i uwyraźnionego na język sztuki. Nade wszystko jest to spotkanie z drugim człowiekiem, ukazanym przez pryzmat jego charakteru, podstawowego pojęcia moralnego, oraz wielkich tajemnic życia-narodzin, dojrzewania i rozwoju, miłości, cierpienia i śmierci.”, [w;] A. Gołąb, Literatura a poznanie moralne. Epistemologiczne podstawy etycznej krytyki literackiej, Wydaw. KUL, Lublin2016, s.366. Od dziesięcioleci trwa dyskusja na temat związków powieści kryminalnej z literatura piękną, ale dla nikogo nie ulega wątpliwości, że np. Imię róży u. Eco reprezentuje ten rodzaj literatury.